Działania wojenne na pilskiej ziemi
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Ostatni pociąg z oblężonego miasta Schneidemuhl wyjechał 26 I 1945. Do miasta przybył z Prus Wschodnich, wyjeżdżając znalazło w nim około 1000 osób. Odjazd opóźniał się ponieważ dworzec kolejowy był ostrzeliwany katiuszami przez Sowietów, pasażerowie tego pociągu próbowali schronić się w tunelu, lecz nie było tam już miejsca, więc rozproszyli się po całym dworcu szukając schronienia. Po zakończeniu ostrzału pociąg towarowy wyjechał z miasta lecz w okolicy wsi Górnica został ostrzelany i tam zakończyła się jego ucieczka, wielu pasażerów zginęło inni dostali się do niewoli.
- SA108
- REDAKTOR
- Posty: 1813
- Rejestracja: 21 kwie 2005, 19:45
- Lokalizacja: Piła
- Polubił: 5 razy
- Polubiono: 82 razy
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Artykuł o Me-262 zdobytych przez Rosjan, m.in. w Pile.
altair.com.pl pisze:
Schwalbe w ZSRR
Rajmund Muth, Janusz Piotrkowski
W końcu lutego 1945 dowództwo Wojenno-Wozdusznych Sił (Lotnictwa Wojsk Lotniczych ZSRR) zorganizowało konferencję poświęconą metodom walki z niemieckimi odrzutowcami. W konferencji miedzy innymi udział wzięli: Siergiej Rudenko (dowódca 16. AL); Aleksandr Nowikow (zastępca dowódcy 3. IAK); W. M. Makarow (dowódca 175. GIAP); Iwan Kożedub (zastępca dowódcy 176. GIAP); Iwan Kobyletskij (zastępca dowódcy 53. GIAP) i Gienadij Dubienok (53. GIAP). Okazało się, że przewaga Me 262 Schwalbe (Jaskółka) nad śmigłowym Jakiem-9 była tak duża, jak na początku wojny między Bf-109 a I-16...
Me 262 zdobyty przez Rosjan w Pile. Samolot uległ awarii podczas lądowania z
wciągniętym podwoziem i został wyremontowany w NII WWS.
Zdjęcie: via Rajmund Muth i Janusz Piotrkowski
Z dwusilnikowymi odrzutowymi Messerschmittami Me 262, radzieccy piloci spotkali się dopiero na przełomie 1944 i 1945. Był to nadzwyczaj groźny przeciwnik dla samolotów śmigłowych. Major Kożedub, najlepszy radziecki as z 62 zestrzeleniami (trzykrotny Bohater ZSRR), wraz z mjr Dmitrijem Titarenko, zestrzelił Me 262 19 lutego 1945 (według innych danych 24 lutego) w rejonie Frankfurtu nad Odrą.
Kolejnym pilotem, który odniósł zwycięstwo nad Me 262, był Lew Siwko z 812. IAP. Miało to miejsce 22 marca 1945 nad Zechin. Niestety, w wyniku eksplozji Me 262 odłamki zniszczyły Jaka-9 – pilot poniósł śmierć. Jednego Me 262 prawdopodobnie zestrzelił gen. por. Jewgienij Sawicki wraz z mjr. P. Okołolewem. Zdarzyło się to podczas ataku niemieckich samolotów na grupę 9 bombowców w rejonie Berlina 26 kwietnia 1945. Zestrzelenia zgłosili też G. A. Merkwiladze, I. A. Kuźniecow, P. Trofimow i W. Siemionow (25 kwietnia 1945 – Adlig-Dobran).
Doświadczenia zdobyte podczas walk z Me 262, krótko po jego pojawieniu się na froncie wschodnim omawiano na wspomnianej konferencji, podczas której miano wypracować metody walki z niemieckim odrzutowcem. Wnioski były porażające. Praktycznym rezultatem konferencji był rozkaz otwierania ognia już z odległości 600 m! Przy czym szanse trafienia przeciwnika były zerowe. Jedynym rozwiązaniem było zdobycie samolotu Me 262 i jego przetestowanie również w locie.
Według różnych danych Rosjanie przejęli od 3 do 4 egzemplarzy Me 262. 30 marca 1945 z terenu obecnej Polski (Piła) dostarczono do NII WWS rozmontowany myśliwiec Me 262 A-1 (W.Nr.110426). Samolot ten został wyremontowany w zakładzie doświadczalnym w Czkałowie. Charakter uszkodzeń wskazywał na awaryjne lądowanie Me 262 z nie wypuszczonym podwoziem.
Następne egzemplarze w ręce Rosjan wpadły po zajęciu lotnisk Oranienburg, Dallgow i Tempelhoff (liczba zdobytych samolotów przekraczała 20 egzemplarzy Me-163 i Me 262). Wówczas z kabiną Me 262 miał okazję zapoznać się gen. Jewgienij Sawickij, w asyście niemieckiego jeńca-pilota. Ponadto w rejonie Pragi znaleziono również dwa Me 262 i części rozebranych samolotów. Następny Schwalbe zdobyli piloci 2. GIAP (dawny 526. IAP) na lotnisku Schabindorff.
Skrzydlata Polska 05/2011
Źródło: www.altair.com.pl
- Konstantyn XI Dragazes
- Posty: 63
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 14:14
- Lokalizacja: Piła
- Polubiono: 1 raz
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Dalej podrążę temat jednostek wchodzących w skład garnizonu w 1945.
Hans-Georg Eismann, szef sztabu grupy armii „Wisła” w swoich wspomnieniach wydanych przez wydawnictwo Bellona pod tytułem „Pod dowództwem Himlera”. Opisuje ciekawe wydarzenie związane z naszym miastem a obrazujące dyletanctwo dowódcy GA Wisła. Na jednej z pierwszych odpraw sztabu, Himmler snując swoje abstrakcyjne plany rozpoczęcia natarcia przeciwko czterem radzieckim armią siłami 3-4 dywizji. Wysłał nie wiedząc jak się mierzy odległości na mapie, jeden z pilskich batalionów Volksstumu, trzydzieści kilometrów na południe od miasta. W celu natarcia i zatrzymania przeciwnika do czasu rozpoczęcia głównego uderzenia (sic!). Po wysłaniu batalionu, sztab utracił z nim całkowicie kontakt.
Co do jednego z wymienianych batalionów saperów wchodzących w skład garnizonu, mam wątpliwości. Chodzi o 223 batalion saperski.
Czytając ostatnio o walkach pod Kijowem w 1943 roku. Natrafiłem na wzmiankę o zniszczeniu 223 dywizji piechoty. A że bataliony przeciwpancerne, łączności i pionierów, miały numery dywizyjne. Więc trochę poszperałem, i wyszło że resztki dywizji wcielono do 275 dywizji piechoty. Samych saperów (2 kompanię) wcielono do 245 batalionu saperów. A dywizję i jak 223 batalion saperów rozformowano w październiku 1943 roku. Więc skąd ten batalion znalazł się w Pile w 1945 roku?
Na sam koniec. Zarządzający wreszcie by mogli zredagować artykuł o twierdzy Piła. Liczba obrońców podawana przez Stukowskiego jest zawyżona i wprowadza w błąd zainteresowanych. Oraz można byłoby zmienić nieszczęsny „48 pułk piechoty (zmotoryzowanej) Brygady SS Wiking (Holendrzy)”. Bo takiego związku taktycznego na pewno nie było w armii niemieckiej. Pisałem już o tym na forum.
Hans-Georg Eismann, szef sztabu grupy armii „Wisła” w swoich wspomnieniach wydanych przez wydawnictwo Bellona pod tytułem „Pod dowództwem Himlera”. Opisuje ciekawe wydarzenie związane z naszym miastem a obrazujące dyletanctwo dowódcy GA Wisła. Na jednej z pierwszych odpraw sztabu, Himmler snując swoje abstrakcyjne plany rozpoczęcia natarcia przeciwko czterem radzieckim armią siłami 3-4 dywizji. Wysłał nie wiedząc jak się mierzy odległości na mapie, jeden z pilskich batalionów Volksstumu, trzydzieści kilometrów na południe od miasta. W celu natarcia i zatrzymania przeciwnika do czasu rozpoczęcia głównego uderzenia (sic!). Po wysłaniu batalionu, sztab utracił z nim całkowicie kontakt.
Co do jednego z wymienianych batalionów saperów wchodzących w skład garnizonu, mam wątpliwości. Chodzi o 223 batalion saperski.
Czytając ostatnio o walkach pod Kijowem w 1943 roku. Natrafiłem na wzmiankę o zniszczeniu 223 dywizji piechoty. A że bataliony przeciwpancerne, łączności i pionierów, miały numery dywizyjne. Więc trochę poszperałem, i wyszło że resztki dywizji wcielono do 275 dywizji piechoty. Samych saperów (2 kompanię) wcielono do 245 batalionu saperów. A dywizję i jak 223 batalion saperów rozformowano w październiku 1943 roku. Więc skąd ten batalion znalazł się w Pile w 1945 roku?
Na sam koniec. Zarządzający wreszcie by mogli zredagować artykuł o twierdzy Piła. Liczba obrońców podawana przez Stukowskiego jest zawyżona i wprowadza w błąd zainteresowanych. Oraz można byłoby zmienić nieszczęsny „48 pułk piechoty (zmotoryzowanej) Brygady SS Wiking (Holendrzy)”. Bo takiego związku taktycznego na pewno nie było w armii niemieckiej. Pisałem już o tym na forum.
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Witam,
Niestety w chwili obecnej nie ma żadnej rzetelnej publikacji poświęconej walkom o Festung Schneidemühl. Polskie artykuły oraz książki na ten temat (przynajmniej te, które miałem okazję przeczytać) zawierają informacje bardzo mocno mijające się z prawdą. Podobnie jest np. ze wspomnieniami J. Stukowskiego, który w składzie obrony wymienia nawet jednostki walczące na innych odcinkach frontu.
Pisząc ogólnie:
- siły broniące miasta były znacznie słabsze, niż się powszechnie uważa,
- pododdziały znajdujące się w twierdzy stanowiły mieszaninę pojedynczych żołnierzy, drużyn, plutonów, baterii, kompanii z różnych jednostek,
- w celu umożliwienia dowodzenia tymi pododdziałami, połączono je w coś, co obecnie można nazwać batalionowymi grupami bojowymi (z nich utworzono następnie pułkowe grupy bojowy),
- po utworzeniu grup bojowych, najprawdopodobniej nie posługiwano się już dotychczasowymi nazwami pododdziałów.
"Zaginiony" batalion Volkssturmu, to najprawdopodobniej batalion VS ze Słupska, który wysłano na pomoc Pile. O ile się nie mylę, został on wzięty do niewoli przez Rosjan w rejonie Miastka.
W codziennych OdB HGr. Weichsel nie znalazłem żadnej wzmianki o jakimkolwiek pododdziale saperów, noszącym numer 223.
Pozdrawiam,
MK
Niestety w chwili obecnej nie ma żadnej rzetelnej publikacji poświęconej walkom o Festung Schneidemühl. Polskie artykuły oraz książki na ten temat (przynajmniej te, które miałem okazję przeczytać) zawierają informacje bardzo mocno mijające się z prawdą. Podobnie jest np. ze wspomnieniami J. Stukowskiego, który w składzie obrony wymienia nawet jednostki walczące na innych odcinkach frontu.
Pisząc ogólnie:
- siły broniące miasta były znacznie słabsze, niż się powszechnie uważa,
- pododdziały znajdujące się w twierdzy stanowiły mieszaninę pojedynczych żołnierzy, drużyn, plutonów, baterii, kompanii z różnych jednostek,
- w celu umożliwienia dowodzenia tymi pododdziałami, połączono je w coś, co obecnie można nazwać batalionowymi grupami bojowymi (z nich utworzono następnie pułkowe grupy bojowy),
- po utworzeniu grup bojowych, najprawdopodobniej nie posługiwano się już dotychczasowymi nazwami pododdziałów.
"Zaginiony" batalion Volkssturmu, to najprawdopodobniej batalion VS ze Słupska, który wysłano na pomoc Pile. O ile się nie mylę, został on wzięty do niewoli przez Rosjan w rejonie Miastka.
W codziennych OdB HGr. Weichsel nie znalazłem żadnej wzmianki o jakimkolwiek pododdziale saperów, noszącym numer 223.
Pozdrawiam,
MK
- Konstantyn XI Dragazes
- Posty: 63
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 14:14
- Lokalizacja: Piła
- Polubiono: 1 raz
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Antony Beevor w książce „Berlin 1945” przytacza historię tego batalionu. Według autora jednostka w drodze do Piły natrafiła na pociąg Himmlera. Nie ma wzmianki czy dowódca batalionu spotkał się dowódcą „GA Wisła” i otrzymał rozkazy. Ale po spotkaniu wyruszył w stronę Piły. Po drodze pociąg został ostrzelany przez kolumnę pancerną i na rozkaz dowódcy wycofał się do Słupska. Po powrocie do miasta baron von Puttkamer został powitany jak prawdziwy bohater. Natomiast Hans Eismann wspomina o tym że batalion VS został wysłany z Piły, wprawdzie może to być skrót myślowy. Problem stanowi także chronologiczność. Według Bevvora, potkanie batalionu VS z pociągiem Himmlera nastąpiło o okolicach Złocieńca, gdzie sztab GA przeniósł się pod koniec stycznia. A Eismann wspomina o wydarzeniu z batalionem na samym początku przejęcia obowiązków oficera sztabowego, przed przyjazdem SS brigadenfuhrera Heinza Lammerdinga,(27 stycznia). Kwestią jest tylko, czy możemy bezkrytycznie ufać wspomnieniom autora, pisanym kilka lat po wojnie.Stolper pisze:..."Zaginiony" batalion Volkssturmu, to najprawdopodobniej batalion VS ze Słupska, który wysłano na pomoc Pile. O ile się nie mylę, został on wzięty do niewoli przez Rosjan w rejonie Miastka...
Pozdrawiam!!!
- Konstantyn XI Dragazes
- Posty: 63
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 14:14
- Lokalizacja: Piła
- Polubiono: 1 raz
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Witam!!
Generał Erhard Raus w swoich wspomnieniach przytacza ciekawy epizod związany z naszym miastem.
W trakcie rozmowy z Himmlerem w sztabie GA Wisła. Został poruszony temat miast twierdz. Himmler najbardziej martwił się o Piłę i pułkownika Remlingera, którego znał osobiście. W trakcie rozmowy zadzwonił telefon w którym poinformowano że dowódca twierdzy wraz z resztką garnizonu przebił się przez pierścień okrążenia i nawiązał łączność radiową. Po jakimś czasie zadzwonił telefon z OKH z rozkazem od samego Hitlera w którym nakazywano powrót do punktu oporu i dalszą jego obronę. Himmler stwierdził że tego rozkazu nie przekaże. Co z dużym prawdopodobieństwem było tylko pustą obietnicą wobec Rausa.
Odmienną wersję przedstawia Hans Eismann. Uważa on że Hitler zatwierdził wycofanie się wojsk z Piły, tylko jak pisał, było już za późno.
Pozdrawiam!
Generał Erhard Raus w swoich wspomnieniach przytacza ciekawy epizod związany z naszym miastem.
W trakcie rozmowy z Himmlerem w sztabie GA Wisła. Został poruszony temat miast twierdz. Himmler najbardziej martwił się o Piłę i pułkownika Remlingera, którego znał osobiście. W trakcie rozmowy zadzwonił telefon w którym poinformowano że dowódca twierdzy wraz z resztką garnizonu przebił się przez pierścień okrążenia i nawiązał łączność radiową. Po jakimś czasie zadzwonił telefon z OKH z rozkazem od samego Hitlera w którym nakazywano powrót do punktu oporu i dalszą jego obronę. Himmler stwierdził że tego rozkazu nie przekaże. Co z dużym prawdopodobieństwem było tylko pustą obietnicą wobec Rausa.
Odmienną wersję przedstawia Hans Eismann. Uważa on że Hitler zatwierdził wycofanie się wojsk z Piły, tylko jak pisał, było już za późno.
Pozdrawiam!
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
W "Przeglądzie", który już dziś (19.09) można kupić w kioskach (i nie tylko w kioskach) z datą 25 września 2011 roku nr 38 (612) ZA JEDNE 5 ZŁ - MOŻNA PRZECZYTAĆ INFORMACJĘ (STR.49), że Dom Wydawniczy REBIS, Poznań wydał książkę J. E. Kaufmanna, H. W. Kaufmanna, Robert M. Jurga (ilustracje) pt. "Fortyfikacje Trzeciej Rzeszy. Niemieckie umocnienia i systemy obrony w II wojnie światowej".
Jako, że w informacji podają, że książkę tłumaczył Sławomir Kędzierski - a gdzieś czytałem, że ten Pan tłumaczył już nie jedną dokumentalną książkę z czasów II wojny - można mieć pewność, że jest to "egzemplarz dobrej roboty".
Pozwolę sobie zacytować fragment recenzji:
"...na te i inne pytania odpowiadają autorzy ale przede wszystkim pokazują sieć ogromnych budowli, które miały strzec III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych. Wał Atlantycki, Wał Pomorski... dokładnie opisane i zilustrowane... to znakomity kawałek wiedzy o II wojnie światowej."
Oryginał na pewno nie jest w języku polskim ...skoro jest tłumaczona.
PS. Na tej samej stronie poleca się również książkę Borysa Gorbaczewskiego - również nie napisana po polsku a tłumaczona z polskim tytułem: "Przez wojenną zawieruchę" i też wydana przez "REBIS" w Poznaniu. A tytuł recenzji jest bardzo zachęcający szczególnie dla tych, którzy...
"Dlaczego nas tylu zginęło". Jeśli dodam, że książkę - wspomnienia wydał weteran Armii Czerwonej w... USA (bo w Rosji zostały one ocenzurowane) - cytat dosłowny z recenzji - to powinno to być dla niektórych wielką zachętą! Do czytania nie tylko forum ale i książek a nawet tygodników.
Jako, że w informacji podają, że książkę tłumaczył Sławomir Kędzierski - a gdzieś czytałem, że ten Pan tłumaczył już nie jedną dokumentalną książkę z czasów II wojny - można mieć pewność, że jest to "egzemplarz dobrej roboty".
Pozwolę sobie zacytować fragment recenzji:
"...na te i inne pytania odpowiadają autorzy ale przede wszystkim pokazują sieć ogromnych budowli, które miały strzec III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych. Wał Atlantycki, Wał Pomorski... dokładnie opisane i zilustrowane... to znakomity kawałek wiedzy o II wojnie światowej."
Oryginał na pewno nie jest w języku polskim ...skoro jest tłumaczona.
PS. Na tej samej stronie poleca się również książkę Borysa Gorbaczewskiego - również nie napisana po polsku a tłumaczona z polskim tytułem: "Przez wojenną zawieruchę" i też wydana przez "REBIS" w Poznaniu. A tytuł recenzji jest bardzo zachęcający szczególnie dla tych, którzy...
"Dlaczego nas tylu zginęło". Jeśli dodam, że książkę - wspomnienia wydał weteran Armii Czerwonej w... USA (bo w Rosji zostały one ocenzurowane) - cytat dosłowny z recenzji - to powinno to być dla niektórych wielką zachętą! Do czytania nie tylko forum ale i książek a nawet tygodników.
- Konstantyn XI Dragazes
- Posty: 63
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 14:14
- Lokalizacja: Piła
- Polubiono: 1 raz
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Witam!!

"Fortyfikacje są pomnikiem ludzkiej głupoty. Wszystko co zostało zbudowane przez człowieka może zostać przez niego zniszczone”
Patton
„Być może systemy fortyfikacyjne miały w sobie coś z oszustwa; trzeba je było atakować, ponieważ istniały, ale jeśli się je zignorowało, to traciły swą magiczną moc”
Keegan
Co do samej książki to warto wydać pieniądze. Dla takiego laika w sprawach fortyfikacji jak ja, jest to wymarzona pozycja, chociaż na temat fortyfikacji na terenie Polski jest stanowczo za mało!!
Podrawiam!!!
(1) Autor Piotr Michin i jak B. Gorbaczewski w trakcie bitwy o Rżew służyli w 30 Armii.
(2) Wyczerpujący opis tej bitwy, możemy znaleźć w 1942 rok - Poligon czerwonych generałów.
Posiadam kilka pozycji przetłumaczonych przez tego pana. Takie pozycje jak: „Zakon Trupiej Czaszki”, „Krwawy Las”, „SS-Hitlerjugend. Historia 12. Dywizji Waffen SS 1943-1945” czy przygodowa Wojna Trappa trzymają wysoki poziom.Jerzyk pisze:Jako, że w informacji podają, że książkę tłumaczył Sławomir Kędzierski - a gdzieś czytałem, że ten Pan tłumaczył już nie jedną dokumentalną książkę z czasów II wojny - można mieć pewność, ze jest to "egzemplarz dobrej roboty".
Reklamom nie można wierzyć. Wydawca, książkę Gorbaczewskiego porównuje do wspomnień „Zapomniany Żołnierz” Guja Sayera, członka elitarnej dywizji pancernej „GrossDeutschland, która jest chyba najczęściej wykorzystywany źródłem przez historyków poruszających problem zwykłych żołnierzy i ich doświadczeń na froncie wschodnim. Książki pokazującej dosłownie na każdej stronie piekło jakim jest wojna. Fragmenty o szkoleniu, walkach w Kłajpedzie. O końcowych walkach, ucieczce i powrocie do domu, dosłownie obnażają prawdziwe oblicze wojny. Dla mnie obok powieści „Na zachodzie bez Zmian”, „Zapomniany żołnierz” jest prawdziwym antywojennym manifestem. A książki Gorbaczewskiego już w taki sposób nie odbieram. Może przez to, że między przeczytaniem jednej i drugiej minęło 10 lat i wiele podobnych pozycji? Do tego Sayer przez prawie cały okres wojny był tylko zwykłym żołnierzem a Gorbaczewski w pewnym momencie został komisarzem, więc doświadczenia obydwu żołnierzy w pewnym sensie były inne. Nie oznacza to że książka jest słaba. Przy nie rozpieszczaniu nas przez wydawców w ostatnich latach, wspomnieniami radzieckich żołnierzy, których jest dosłownie kilka na rynku. Takich jak Tankista, Byłem dowódcą oficerskiej kompanii karnej, Czerwony Kawalerzysta, Byłem pilotem Air-cobry, Artylerzysta Stalina (1) czy zbiorów relacji: Podwójny żołd, Potrójna śmierć i Wojna nie ma nic z kobiety. To osoby interesujące się problematyką Armii Czerwonej, mają przed sobą wartościową pozycję. Fragmenty traktujące o szkoleniu, walkach pod Rżewem (2), jednej z najbardziej krwawych bitew jakie stoczyła ACz w czasie wojny, gdzie dziennie straty wynosiły 8 tysięcy żołnierzy. Urlopu w Moskwie, gdzie poznajemy ciekawe poglądy zwykłych obywateli na rzeczywistość wojenną. Wkroczenie na teren Polski i Niemiec, okupację i rozwiązanie dywizji stanowią naprawdę ciekawy kąsek. Oprócz tego autor przedstawia w książce charakterystyki wielu swoich kolegów czy przełożonych, komentuje wydarzenia jak rozkaz 227 czy przytacza ciekawe epizody jak np. z gen. Popławskim.Jerzyk pisze:Na tej samej stronie poleca się również książkę Borysa Gorbaczewskiego - również nie napisana po polsku a tłumaczona z polskim tytułem: "Przez wojenną zawieruchę" i też wydana przez "REBIS" w Poznaniu. A tytuł recenzji jest bardzo zachęcający szczególnie dla tych, którzy...
Aby w pełni sobie odpowiedzieć na to pytanie, zachęcam do przeczytania prac Władimira Bieszanowa, takich jak Pogrom pancerny 1941, 1942 - Poligon czerwonych generałów, 1943 – Rok przełomu, Kadry decydują o wszystkim i Obrona Leningradu. Oraz kontrowersyjnego autora Marka Sołonina i jego 22 Czerwca 1941 - czyli jak rozpoczęła się Wielka Wojna Ojczyżniana. I Dzień M - 23 czerwca 1941 (odpuszczając sobie główną tezę książki)Jerzyk pisze:"Dlaczego nas tylu zginęło".
Zawsze jak poruszany jest temat fortyfikacji, przypominają mi się dwa cytaty:Jerzyk pisze:" Fortyfikacje Trzeciej Rzeszy. Niemieckie umocnienia i systemy obrony w II wojnie światowej"
"Fortyfikacje są pomnikiem ludzkiej głupoty. Wszystko co zostało zbudowane przez człowieka może zostać przez niego zniszczone”
Patton
„Być może systemy fortyfikacyjne miały w sobie coś z oszustwa; trzeba je było atakować, ponieważ istniały, ale jeśli się je zignorowało, to traciły swą magiczną moc”
Keegan
Co do samej książki to warto wydać pieniądze. Dla takiego laika w sprawach fortyfikacji jak ja, jest to wymarzona pozycja, chociaż na temat fortyfikacji na terenie Polski jest stanowczo za mało!!
Podrawiam!!!
(1) Autor Piotr Michin i jak B. Gorbaczewski w trakcie bitwy o Rżew służyli w 30 Armii.
(2) Wyczerpujący opis tej bitwy, możemy znaleźć w 1942 rok - Poligon czerwonych generałów.
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
"Konstantyn"... serdecznie dziękuję za bardzo szerokie uzupełnienie. Ale przyznam się szczerze, że w tym poście niewiele jest mojego własnego tekstu a bardzo dużo cytatów - choć może tego nie widać. Ale szło mi o to by w miarę jak najszybciej umieścić tę informację na forum.
PS. Przyznam się, że mnie zaskoczyłeś - tym, ze już znasz treść tej książki, tych książek. Pozdrawiam. Postaram się nadążyć...
PS. Przyznam się, że mnie zaskoczyłeś - tym, ze już znasz treść tej książki, tych książek. Pozdrawiam. Postaram się nadążyć...
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Szukając info o wypadzie grupy bojowej płk dr Ernsta pod Chodzież i o działaniach 48pgren SS "General Seyffarth" w okolicach Piły, trafiłem na niemieckim forum trochę informacji z okolicy, może kogoś zainteresuje:
http://translate.google.pl/translate?hl ... d%3Dimvnsb
http://translate.google.pl/translate?hl ... d%3Dimvnsb
-
kolarzysta
- Posty: 22
- Rejestracja: 29 lis 2010, 11:39
- Lokalizacja: Piła
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Darek, ale super tłumaczenie
nic nie rozumiem, prawda?
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Nie tylko Ty
Może ktoś z forumowiczów pokusi się o przetłumaczenie
??
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
No właśnie z tym tłumaczeniem... (tłumacz GOOGLE), może ktoś faktycznie pomoże?
- Konstantyn XI Dragazes
- Posty: 63
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 14:14
- Lokalizacja: Piła
- Polubiono: 1 raz
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Witam!!!
Tradycyjnie, mała ciekawostka. Tym razem związana z późniejszymi losami żołnierzy Twierdzy Schneidemuhl!
Część żołnierzy z pilskiego garnizonu została włączona do nowo powstającej dywizji Koslin (Koszalin). A dowódcą jednego z batalionów dywizji został major Fritz Sann, który wcześniej dowodził obroną południowego odcinka twierdzy. W późniejszym okresie (14 Kwietnia) został odznaczony Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego i powierzono mu dowództwo pułku. Dywizja Koslin w trakcie odwrotu spotkała w okolicach Borzęcina, resztki „pilskiego” batalionu Belgard, który miał za zadanie obronę mostu...
Pozdrawiam
Tradycyjnie, mała ciekawostka. Tym razem związana z późniejszymi losami żołnierzy Twierdzy Schneidemuhl!
Część żołnierzy z pilskiego garnizonu została włączona do nowo powstającej dywizji Koslin (Koszalin). A dowódcą jednego z batalionów dywizji został major Fritz Sann, który wcześniej dowodził obroną południowego odcinka twierdzy. W późniejszym okresie (14 Kwietnia) został odznaczony Krzyżem Rycerskim Krzyża Żelaznego i powierzono mu dowództwo pułku. Dywizja Koslin w trakcie odwrotu spotkała w okolicach Borzęcina, resztki „pilskiego” batalionu Belgard, który miał za zadanie obronę mostu...
Pozdrawiam
Re: Działania wojenne na pilskiej ziemi
Zgodnie z dokumentami znajdującymi sie w Bundesarchiv Abt. R NS 33/ 12 dotyczącymi jednostek zbiorczych i szkolnych rzecz dotyczy tylko
Jest dobra bibliografia.
P.S.
Dla ciekawych jest niem. wersja website o dawnej Pile np. http://www.forum.schneidemuehl.net/phpB ... ?f=7&t=466
Zdjęcie opisane jako (Советские войска проходят через город Шнайдемюль)
http://victory.rusarchives.ru/index.php ... to_id=2420
Wg. zaś książki Murawski na 25.01"45 mówi się oAusbildungs- und Ersatz Einheiten, Schulen und sonstige Heimatdienststellen der Waffen-SS (ohne Datum, ende 1944/ anfang 1945 :
9./ SS-Werfer-Ausb.u.Ers.Abt. (Schneidemuhl)
Potem kiedy w Wałczu (* wtedy Deutsch Krone (15 miles north)) pojawił się Hauptmann Hermann Bauer (Ritterkreuzträger za walki obronne w Pile)Schneidemuhl
25/1/1945
4x Gneisenau, 2x Alarm btl., 2x Volkstrum Btl's are use to create (8/2/45) Rgt Mentz (I-II), Rgt Bonin (I-IV) & Rgt Morin (I-IV) for 11th Army
Marine Btl Deutsch-Krone,
I/Art Lehr Rgt 5 & StuG Abt Graf Dohna
FpU records mention Fest-MG-Abt Schneidermuhl I & II
Natomiast niem. forum Panzer-archiv (forum.panzer-archiv.de/) podaje OOb Festung Schneidemühl lub "Strongpoint" (Wellenbrecher) Schneidemühl za http://forum.panzer-archiv.de/viewtopic ... 181#154181 (ciekawy artykuł)Am 23.01.1945 wird er in die Festung Schneidemühl kommandiert, wo er das Kommando über das Grenadier-Bataillon Belgard übernimmt. Die Festung Schneidemühl war die Gürtelfestung der vorgeschobenen Netze-Linie, Filehne-Scharnikau-Usch und somit die Sicherungslinie der Pommernstellung. Dort stießen am 25.01.1945 sowjetische Verbände bei der Ortschaft Usch, südlich Schneidemühl, vor. Hier stand das Grenadier-Bataillon Belgard und leistete unter Kommando des Hauptmanns Bauer hartnäckigsten Widerstand, wofür Bauer am 14.02.1945 mit dem Ritterkreuz ausgezeichnet wurde.
Jest mowa o pogodzie: styczeń, ostatni tydzień 1945- Btl. Berlgard ( Kdr. Hauptmann Hermann Bauer
- MarineBtl. Stettin
- Btl. Anklam
- AufklAbt. Stolp
- UffzSchule Kolberg
- GrenBtl 8/IX "Feldherrnhalle" / Führer Olt. Kurt Bentin
- Btl. HeeresUffzSchule Eutin
- Btl. Hannover
- Btl. Schneidemühl
- Btl. HeeresUffzSchule Treptow a.d. Rega
- 3 VS-Btl unter den Hptm. Sauerzapf , Sommerfeld , Kohlhaas
- I./ArtLhrRgt. Nr. 5 aus Groß Born unter Major Schulz
- eine 15cm-Hubitz.Bttr. unter Hptm. Peters
- 2 Wespen unter Hptm. Schmeller
- eine 10,cm KanonenBttr. unter Hptm. Damaschke
- 3./StuGLehrBrigade 111 unter Hauptmann d.Res. Graf von Dohna
- eine Pakabt.
- diveste. FestungsArteinheiten
- ein Eisenbahnpanzerzug
Ponadto do ok. 12-lutego trwały nieustanne dostawy sprzętu, amunicji i żołnierzy do twierdzy, w drugą stronę wywożono cywilów i rannychTemperature was about -25 c. and snow piled up to 50 cm.
Walki o Piłę opisano na http://www.histor.republika.pl/plik/art ... ly1945.htmJu 52`s operating from Koslin and Stolp flew in munitions and provisions. They evacuated 1026 wounded soldiers and 215 civilians.
Jest dobra bibliografia.
P.S.
Dla ciekawych jest niem. wersja website o dawnej Pile np. http://www.forum.schneidemuehl.net/phpB ... ?f=7&t=466
Zdjęcie opisane jako (Советские войска проходят через город Шнайдемюль)
http://victory.rusarchives.ru/index.php ... to_id=2420
Utwórz konto lub zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji..
Musisz być zarejestrowanym użytkownikiem, aby móc opublikować odpowiedź.
Utwórz konto
Zarejestruj się, aby dołączyć do Nas!
Zarejestrowani użytkownicy, mają dużo więcej przywilejów, związanych z użytkowaniem forum.
Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie bezpłatne.