Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Awatar użytkownika
dizel
PRZYJACIEL
Posty: 378
Rejestracja: 06 mar 2008, 20:24
Polubiono: 2 razy

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: dizel »

No też mi się jakoś tak wydaje, że zrobił tu się chwilowo czeski film w tym temacie :) opcja cytuj będzie tu rzeczywiście na miejscu :)
Awatar użytkownika
Aragorn
PRZYJACIEL
Posty: 1373
Rejestracja: 14 kwie 2005, 17:22
Lokalizacja: Piła- Ringstraße
Polubiono: 16 razy

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: Aragorn »

SŁOWIANIN pisze:Po obiekcie nr 1 zostały ruiny. Czytelne są stół betonowy pod lawetę oraz nieduże elementy stropu. Miejsce gruzowiska znajduje się ok 40 m od drogi, w na skraju bagna i akacjowego lasu.
Pozostałości po obiekcie nr 1.
Awatar użytkownika
Silk
Posty: 2
Rejestracja: 20 sty 2009, 19:09
Lokalizacja: Piła
Kontakt:

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: Silk »

obserwator pisze:
SA108 pisze:Kiedyś w pobliżu leżał jeszcze drugi przewrócony ołówek, ale nie wiem czy jeszcze tam jest.
Jest - leży po drugiej stronie czegoś w rodzaju leja. Chyba kiedyś coś tam nieźle łupnęło.

Ten lej to był zbiornik przeciwpożarowy na wodę, obok pralni obozu przejściowego.
Awatar użytkownika
Konstantyn XI Dragazes
Posty: 63
Rejestracja: 16 kwie 2008, 14:14
Lokalizacja: Piła
Polubiono: 1 raz

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: Konstantyn XI Dragazes »

JAROLPH> pisze:Witam
Mam pytanie odnośne do tytułu tematu. Schrony bojowe "Twierdzy Piła".
Czy Piła była kiedykolwiek twierdzą w dosłownym tego słowa znaczeniu, czy jest to pewnego rodzaju przenośnia, jeżeli tak to skąd są ku temu przesłanki żeby takim mianem otaczać nasze miasto.
Bardzo jestem ciekaw.
pozdro
SŁOWIANIN pisze:Twierdzą samą w sobie gród nad Gwdą nigdy nie był. Mamy tutaj do czynienia z elementem propagandowym wykorzystywanym przez dwie walczące ze sobą strony....
Witam!!!
Tak jak już napisał kolega Słowianin, Piła nie była klasyczna twierdzą. Ale nie mogę się zgodzić, że nadanie statusu twierdzy miastu miało tylko wymiar propagandowy.
Pomysł tworzenia miast-twierdz miał jak najbardziej wymiar militarny. Wpisywał się w niemiecką doktrynę obronną, polegająca na tworzeniu tzw. falochronów, które miały osłabić i wyhamować główne siły przeciwnika przed Odrą. Samo użycie słowa „twierdza” w rozkazie Hitlera odwoływało się do zadań jakie spełniały one w przeszłości i było używane umownie. Ogólnie twierdzami ogłaszano miasta o strategicznym położeniu. Poznań, Wrocław czy Piła były ważnymi węzłami komunikacyjnymi. Kołobrzeg, Gdańsk stanowiły ważny punkt w zaopatrywaniu i ewakuacji niemieckich wojsk w Kurlandii i Prusach Wschodnich. Królewiec wiązał potężne siły.
Kostrzyn i przeprawy w okolicach twierdzy stanowiły „bramę do Berlina” itd.. Twierdzami zostawały nawet wsie jak w przypadku Wuhden. OKH nadając status twierdzy przekazywał specjalne uprawnienia oraz obowiązki dla dowódcy miasta. Wszystkie formacje wojskowe czy administracja cywilna, musiały się podporządkować. Oprócz tego taki status regulował wiele spraw związanych z uzbrojeniem, liczbą szpitali polowych, tworzeniem jednostek fortecznych, aprowizacją, budową umocnień itp. Dowódca posiadał kompetencje dyscyplinarno – karne, obejmowały one sądy wojskowe, stanu i specjalne. Ale najważniejsze było to że garnizony miast nie mogły się wycofać ani ewakuować bez rozkazu samego „Grofaz”. Taka praktyka wiązała się z brakiem elastyczności w dowodzeniu związkami operacyjnymi. Najciekawszym i najlepiej pokazującym absurd takich rozkazów jest Frankfurt nad Odrą, garnizon miasta składał się piechoty w sile dwóch dywizji. Linie obronne sąsiadujące z miastem były bardzo słabo obsadzone, więc zachodziło niebezpieczeństwo okrążenie miasta, ale nie było możliwości włączenia chociaż części jednostek do obrony zagrożonych odcinków frontu bez zgody samego Hitlera. Doprowadziło to do tego że sam dowódca grupy armii Wisła (!!!) Gen. Henrici musiał w sprawie kilku oddziałów fatygować się do Berlina.
Ale wracając do Piły :-) Jak to pokazują doświadczenia ostatniej wojny światowej, każde miasto samo w sobie jest twierdzą, wystarczy przytoczyć przykład Stalingradu, żołnierzy 63 Armii
gen. Czujkowa i ich „akademii walk w mieście” aby zrozumieć dlaczego. Aglomeracja miejska,
do tego zniszczona, zagruzowana stanowi twardy orzech do zgryzienia dla atakujących.
Do tego dochodził szereg działań - saperskich, które jeszcze bardziej umacniały obronę. Stosowano wiele metod takich jak opróżnianie budynków z łatwopalnych rzeczy lub stosowano wypalanie. Wyburzano zabudowania w celu oczyszczenia pola ostrzału, co niosło także za sobą możliwość utrzymania mniejszej ilości wojska na „na pierwszej linii” i posiadania większych, lepiej wypoczętych rezerw. Wyburzano także zewnętrzne ściany w budynkach narożnych dzięki czemu powstawały bardzo dobre punkty ogniowe dla piechoty, wybijano dziury w ścianach budynków tworząc wewnętrzną komunikację, zalewano tunele, budowano barykady, zakładano pułapki i miny. W celu maskowania własnych ruchów w poprzek ulic rozwieszano dywany, zasłony itp. Oprócz tego budowano barykady, zamieniano całe budynki w silne punkt ogniowe, fortyfikowano piwnice itd.
Może takie działania wydać się prowizorycznymi a nawet śmiesznymi, ale jak najbardziej sprawdzały się w trakcie walk. Czego dowodem są straty jakie poniosła armia Czerwona w trakcie zdobywania miast-twierdz.
SŁOWIANIN pisze: Wracając do fortyfikacji pilskich to można powiedzieć jedno: cały system okopów, przeszkód ppanc, stanowisk dział i innych elementów broni wsparcia piechoty był naprawdę imponujący.
Jest to jeden z pierwszych moich postów poruszających problem fortyfikacji, więc proszę o wyrozumiałość! :)

Pilska linia umocnień na planach i mapach może robić wrażenie. Ale jest kilka powodów, które powinny powstrzymać nas przed wystawianiem tak wysokiej oceny. Po pierwsze pierścień wokół Piły był nierównomiernie rozbudowany. Strona zachodnia była o wiele słabiej rozbudowana od wschodniej. Oznaczało to że taki system umocnień tracił na wartości bojowej. Nie mówiąc że komisja w 1943 roku uznała pilskie bunkry za przestarzałe.
Do tego dochodzi poważy problem poziomu wykonania linii umocnień wokół Piły.
Generalnie w opracowaniach poruszających temat ostatniego roku wojny na froncie wschodnim, kilkakrotnie spotkałem się się z negatywnymi ocenami niemieckich fortyfikacji. Najbardziej krytyczną ocenę, opartą na doświadczeniach z walk na Śląsku, wystawił gen. major Hans von Ahlfen. Jego zdaniem, umiejętność budowy pozycji polowych przez samych żołnierzy była na niskim poziomie. Uważał że wpływ na to miał styl prowadzenia wojny przez dowództwo Wehrmachtu.
Gen. Jacobs, szef wojsk inż. przy OKH miał sceptyczne zdanie co do wartości bojowych budowanych fortyfikacji przez ludność cywilną, która musiała często pracować bez pomocy ekspertów wojskowych i jednostek inżynieryjnych. Rodziło to problem z rozmieszczeniem stanowisk według ówczesnej sztuki wojennej. Co z tego ze budowano je na potęgę, jak ich wartość taktyczna mogła być znikoma. Tutaj chciałbym jeszcze zacytować Niclasa Sennertega, który w bardzo radykalny sposób ocenił takie praktyki:

„ ...Przez trzy miesiące budowano linie obronne między Bałtykiem a Warszawą, ale ponieważ przy ich budowie przeważnie nie asystowali specjaliści, to zarówno okopy, jak i doły przeciwpancerne miały najczęściej charakter amatorski i okazały się całkowicie nieprzydatne..”

Formacje takie jak RAD, TODT pod koniec wojny były wykorzystywano do innych celów lub służyły za uzupełnienia do Wermachtu (np. z członków RAD sformowano cztery dywizje piechoty). Zlikwidowano na jakiś czas nawet departament fortyfikacji przy sztabie generalnym. Dwuznaczny stosunek Hitlera wobec budowy wszelkich umocnień na pewno nie ułatwiał działania. Problemem mógł być także teren, budowanie na terenach podmokłych czy piaszczystych na pewno nie należał do łatwych. Jak już zbudowano umocnienia, nie oznaczało to, że kończyły się problemy. Dochodziło do różnych sytuacji... nawet absurdalnych. Jak pisze Hans von Knebel brakowało wszystkiego. Map, schematów, wyposażenia bunkrów (Guderian w swoich wspomnieniach, także o tym pisał) a nawet kluczy do nich. Zdarzało się że przed fortyfikacjami, pole ostrzału nie były przygotowane. A bunkry nie były przystosowane do nowych rodzajów broni. Następnym problemem były braki w materiałach i narzędziach potrzebnych do budowy. Jak dobrze pamiętam w Pile ludność cywilna musiała pracować własnymi narzędziami.

Mściła się także zasada divide et impera na której Hitler opierał swoją władzę w państwie. Administracja państwowa, organizacje paramilitarne czy samo wojsko często toczyły spory kompetencyjne, co wprowadzało jeszcze większy chaos. Prym w tym wiedli gauleiterzy, potrafiący nawet wtrącać się w sprawy techniczne. Wystarczy podać tutaj dwa przypadki najlepiej obrazujące to zjawisko. W Prusach Wschodnich gauleiter Koch i Fiedler (gen. straży pożarnej) bez żadnych konsultacji z wojskiem zlecali budowę linii umocnień. Słynne stały się bezwartościowe tzw. garnki Kocha czy jak opisał w prostymi słowami jeden z żołnierzy 5 Dywizji Pancernej: „Te cholerne transzeje, przysparzały więcej problemów niż pożytku..”.
Drugim przykładem jest konflikt gauleitera Brachta z Hansem Frankiem. Część umocnień budowano na terenie Generalnej Guberni. Reakcja Franka była jak najbardziej adekwatna do sytuacji w jakiej znajdowała się III Rzesza )). Najpierw próbował wydać zakaz wjazdu grupom roboczym, a później nałożył cło na ciężarówki oraz wprowadził kontrolę na granicach.
Przykładów można byłoby, na pewno jeszcze znaleźć więcej, ale myślę że tych kilka wystarczy.
Reasumując, zjawiska które przytoczyłem w poście pokazują pewną negatywną tendencję w sferze budowania umocnień w okresie 1944-45. Nie mówię że wszystkie występowały w takiej formie w Pile. Ale część na pewno, wystarczy przejrzeć dostępne publikacje aby się o tym przekonać. Dlatego w moim skromnym zdaniem, powinniśmy przy ocenie, być bardziej sceptyczni.
SŁOWIANIN pisze:Jeżeli chodzi o fortyfikacje to do czynienia mamy tylko z fortyfikacją polową z elementami fortyfikacji stałej a nie jak np: na Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym czy chociażby Twierdzą Przemyśl lub Kostrzyn, ze zwartym kompleksem fortyfikacji stałej.
Czy można powiedzieć o pilskiej linii umocnień że była systemem fortyfikacyjnym półstałym, rozproszonym?
adam
PRZYJACIEL
Posty: 1058
Rejestracja: 22 wrz 2006, 18:58
Lokalizacja: Niemcy
Polubiono: 2 razy

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: adam »



Nasze miasto na tle linii "Ostwall".
p. Z
PRZYJACIEL
Posty: 44
Rejestracja: 08 sty 2007, 22:30
Lokalizacja: Piła

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: p. Z »

Tak znalazły się bunkry, potocznie zwanych u nas w kraju ołówkami, na stacji kolejowej w Pile.
Oto skan z książki "Die Deutsche Reichsbahn 1939-1945".

grzeb
Posty: 31
Rejestracja: 23 lis 2010, 13:42

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: grzeb »

Awatar użytkownika
Aragorn
PRZYJACIEL
Posty: 1373
Rejestracja: 14 kwie 2005, 17:22
Lokalizacja: Piła- Ringstraße
Polubiono: 16 razy

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: Aragorn »

Nie wszystkie obiekty na tej mapce zostały zaznaczone, przynajmniej dwóch na tej mapce brakuje.
Awatar użytkownika
Aragorn
PRZYJACIEL
Posty: 1373
Rejestracja: 14 kwie 2005, 17:22
Lokalizacja: Piła- Ringstraße
Polubiono: 16 razy

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: Aragorn »



Nie wiem czy ktoś to już nie zauważył wcześniej ale niektóre obiekty odkrywają jakąś numerację, na tym Heindrichu widać pomiędzy drugim a trzecim zawiasem licząc od dołu numer 1903 L. Czy ktoś się orientuje o co w tym chodzi?
MiReK
Posty: 170
Rejestracja: 05 mar 2007, 20:02
Lokalizacja: Piła
Polubiono: 1 raz

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: MiReK »

Był jeszcze bunkier w miejscu gdzie obwodnica schodzi do mostu po między starą strzelnicą a rzeką, na skarpie przy obwodnicy zachowały się resztki bunkra.
Awatar użytkownika
SŁOWIANIN
Posty: 183
Rejestracja: 13 maja 2005, 10:56
Lokalizacja: PIŁA
Polubił: 39 razy
Polubiono: 33 razy

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: SŁOWIANIN »

W celu dokładnego rozpoznania niemieckich umocnień pododdziały inżynieryjne LWP i AC prowadziły inwentaryzację umocnień Rzeszy Niemieckiej. Być może omawiana sygnatura jest pozostałością takiej pracy. Na temat ten profesjonalnej literatury - brak.
Awatar użytkownika
Krzysztof Ju
REDAKTOR
Posty: 2685
Rejestracja: 23 sie 2012, 18:40
Polubił: 378 razy
Polubiono: 187 razy

Re: Schrony bojowe "Twierdzy Piła"

Post autor: Krzysztof Ju »

Pilskie Muzeum Wojskowe pisze:Obrazek

BWSy na terenie muzeum.

Dwa schrony wartownicze z okresu II wojny światowej typu Brandwachenstande (BWS), które dawniej stały na terenie roszarni, doczekały się nowego miejsca. Pozyskane kilka lat temu schrony można już oglądać na terenie naszego muzeum.

Obiekty tego typu były ustawiane na terenach przemysłowych, dworcach kolejowych i obiektach wojskowych.


fot. PMW. Więcej w linku poniżej.


Źródło: www.pmw.pila.pl
Data wydania: 22 maja 2022
ODPOWIEDZ

Utwórz konto lub zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji..

Musisz być zarejestrowanym użytkownikiem, aby móc opublikować odpowiedź.

Utwórz konto

Zarejestruj się, aby dołączyć do Nas!
Zarejestrowani użytkownicy, mają dużo więcej przywilejów, związanych z użytkowaniem forum.
Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie bezpłatne.

Zarejestruj się

Zaloguj się