W ostatnim czasie w części lasu przy ul. Mickiewicza należącej do Lasów Państwowych przeprowadzono wycinki. Być może to część tego co w ostatnim czasie tam zamierzono zrobić.RR pisze:W ramach jakichś prac leśnych?ziolek pisze:w lesie przy ul. Mickiewicza wycięto zarośla bzu
Rozwalają stare budynki!
-
ziolek
- PRZYJACIEL
- Posty: 1905
- Rejestracja: 14 maja 2006, 17:32
- Lokalizacja: Piła
- Polubiono: 5 razy
- Kontakt:
Re: Rozwalają stare budynki!
Re: Rozwalają stare budynki!
W ostatnim Tygodniku Pilskim ukazał się artykuł pozornie niezwiązany z tematem tego wątku, a jednak intrygujący:
Dziwne wrażenie ogarnia gdy się to czyta... Z jednej strony urzędnicy wykazują sporą nadgorliwość w uprzykrzaniu życia ludziom (którym w końcu zależy na kondycji i estetyce własnego domu!) podczas gdy dosłownie o rzut beretem pozwala się niszczyć inny piękny obiekt... Dziwne to wszystko...
Dziwne wrażenie ogarnia gdy się to czyta... Z jednej strony urzędnicy wykazują sporą nadgorliwość w uprzykrzaniu życia ludziom (którym w końcu zależy na kondycji i estetyce własnego domu!) podczas gdy dosłownie o rzut beretem pozwala się niszczyć inny piękny obiekt... Dziwne to wszystko...
Re: Rozwalają stare budynki!
Nie do końca. Zależy na ociepleniu jak najniższym kosztem, a to nie ma wiele wspólnego z estetyką. Stare elewacje oklejone styropianem wyglądają źle i sprawiają, że budynki tracą swój charakter. Cieszę się, że konserwator choć w tym przypadku wykazuje się troską o pilskie zabytki. I tak w bardzo wielu przypadkach dochodziło i będzie dochodzić do kompromisów między możliwościami zachowania historycznej elewacji a potrzebami mieszkańców. Przykład pierwszy z brzegu: ul. Kwiatowa z zabudową kolejową z lat 70. XIX w.maritim pisze:w końcu zależy na kondycji i estetyce własnego domu!
Re: Rozwalają stare budynki!
Jasne, że trzeba dbać o zachowanie historycznego charakteru elewacji. Obecnie są dostępne technologie dociepleń, które umożliwiają zachowanie, czy raczej odtworzenie np. detali architektonicznych czy ogólnego wystroju budynku. Chodzi mi raczej o takie wybiórcze traktowanie różnych obiektów - tu dbamy o tynk, a tam niech się wali... powinien panować jakiś ład, konsekwencja w tym wszystkim...
Re: Rozwalają stare budynki!
Troszkę zbocze z tematu...
W planie jest remont budynku przy Ludowej, ten przy kościele: ocieplenie, remont klatek schodowych. Drzwi wejściowe wymieniono jakiś czas temu - aluminium i szkło
.
Jak to wygląda? - Bez komentarza. Remont starych drewnianych był podobno zbyt kosztowny ( może ktoś ma fotkę?).
I tak mamy piękny przedwojenny budynek z... pięknymi nowymi drzwiami.
Pozdrawiam Pana Konserwatora Zabytków
W planie jest remont budynku przy Ludowej, ten przy kościele: ocieplenie, remont klatek schodowych. Drzwi wejściowe wymieniono jakiś czas temu - aluminium i szkło
Jak to wygląda? - Bez komentarza. Remont starych drewnianych był podobno zbyt kosztowny ( może ktoś ma fotkę?).
I tak mamy piękny przedwojenny budynek z... pięknymi nowymi drzwiami.
Pozdrawiam Pana Konserwatora Zabytków
Re: Rozwalają stare budynki!
Jak, będziesz mieszkał w starym bloku, gdzie jest wspólnota mieszkaniowa i powiedzą ci, że masz wyłożyć kilka tysięcy na remont budynku z domowego budżetu (mam na myśli fundusz remontowy), to też zmienisz zdanie.zgredek pisze: Remont starych drewnianych był podobno zbyt kosztowny
Pozdrawiam wszystkich, którzy w tych ekonomicznych czasach, mają wspaniałe pomysły.
Abyśmy doczekali lepszych
Re: Rozwalają stare budynki!
Nohab dokonał w swoim wpisie pewnego skrótu myślowego, pisząc: „powiedzą ci, że masz wyłożyć...”.
To nie jest tak, jakby wynikało z tekstu nohaba, że ktoś obcy przychodzi i mówi, że lokatorzy mają dać parę tysięcy na remont.
To jest bardziej banalne. Banalne, bo we wspólnocie nie ma, a przynajmniej nie powinno być „onych”. Zgodnie z ustawą wspólnota z mocy prawa powoływana jest w każdym budynku, w którym przynajmniej jedno mieszkanie wykupione jest na własność. Słowem wspólnota to pojedynczy budynek.
Przynajmniej raz w roku jest zebranie wspólnoty. Na zebraniu takim podejmuje się dwie najważniejsze decyzje. O planie robót remontowych i o wysokości składki na fundusz remontowy. Ten fundusz to kwota gromadzonych, niejako osobno, na subkoncie, ustalonych opłat za metr kwadratowy powierzchni mieszkania.
Plan remontowy jest oczywiście pochodną kwot zgromadzonych na funduszu remontowym. Czyli jeżeli wspólnota ma niskie składki, to nie ma pieniędzy na poważne remonty. Jak nie ma pieniędzy, to ich nie prowadzi. I taka jest banalna prawda. Do tego dodam, że na zebrania przychodzi bardzo mało osób.
Oczywiście nie zabieram głosu dlatego, że mam chęć napisać mądry wykład, ale dlatego, że nasza wspólnota robi to, co napisałem. A więc ponad 10 lat temu postanowiliśmy dokonać sporych remontów zaczęliśmy podnosić składkę na fundusz remontowy. Wtedy składka na ten fundusz wynosiła 0,50 zł. Dziś wynosi ona nieco poniżej dwóch złotych. A więc podnosiliśmy tę składkę stopniowo. Nie bez zgrzytów, bo wyższa stawka to wyższy czynsz, a ten nie rozpala pozytywnych emocji. Rezultaty tej ponad dziesięcioletniej krzątaniny w części znane są forumowiczom.
Dla przypomnienia podaję link: viewtopic.php?f=25&t=1035&p=16680&hilit=Witosa#p16680
W roku ubiegłym zrobiliśmy remont elewacji od strony podwórka.
Poniżej ściana przed i po remoncie.
I jeszcze jedno: te dwie ściany kosztowały ponad 100 tysięcy i zbieraliśmy na to pieniądze – jak już pisałem - przez ponad dziesięć lat. Co więcej – podejmując tę najpierwszą decyzję o podniesieniu składki na fundusz remontowy, wiedzieliśmy na co przeznaczymy te pieniądze i wiedzieliśmy, że uskładanie potrzebnych środków na ten cel musi długo potrwać.
To nie jest tak, jakby wynikało z tekstu nohaba, że ktoś obcy przychodzi i mówi, że lokatorzy mają dać parę tysięcy na remont.
To jest bardziej banalne. Banalne, bo we wspólnocie nie ma, a przynajmniej nie powinno być „onych”. Zgodnie z ustawą wspólnota z mocy prawa powoływana jest w każdym budynku, w którym przynajmniej jedno mieszkanie wykupione jest na własność. Słowem wspólnota to pojedynczy budynek.
Przynajmniej raz w roku jest zebranie wspólnoty. Na zebraniu takim podejmuje się dwie najważniejsze decyzje. O planie robót remontowych i o wysokości składki na fundusz remontowy. Ten fundusz to kwota gromadzonych, niejako osobno, na subkoncie, ustalonych opłat za metr kwadratowy powierzchni mieszkania.
Plan remontowy jest oczywiście pochodną kwot zgromadzonych na funduszu remontowym. Czyli jeżeli wspólnota ma niskie składki, to nie ma pieniędzy na poważne remonty. Jak nie ma pieniędzy, to ich nie prowadzi. I taka jest banalna prawda. Do tego dodam, że na zebrania przychodzi bardzo mało osób.
Oczywiście nie zabieram głosu dlatego, że mam chęć napisać mądry wykład, ale dlatego, że nasza wspólnota robi to, co napisałem. A więc ponad 10 lat temu postanowiliśmy dokonać sporych remontów zaczęliśmy podnosić składkę na fundusz remontowy. Wtedy składka na ten fundusz wynosiła 0,50 zł. Dziś wynosi ona nieco poniżej dwóch złotych. A więc podnosiliśmy tę składkę stopniowo. Nie bez zgrzytów, bo wyższa stawka to wyższy czynsz, a ten nie rozpala pozytywnych emocji. Rezultaty tej ponad dziesięcioletniej krzątaniny w części znane są forumowiczom.
Dla przypomnienia podaję link: viewtopic.php?f=25&t=1035&p=16680&hilit=Witosa#p16680
W roku ubiegłym zrobiliśmy remont elewacji od strony podwórka.
Poniżej ściana przed i po remoncie.
I jeszcze jedno: te dwie ściany kosztowały ponad 100 tysięcy i zbieraliśmy na to pieniądze – jak już pisałem - przez ponad dziesięć lat. Co więcej – podejmując tę najpierwszą decyzję o podniesieniu składki na fundusz remontowy, wiedzieliśmy na co przeznaczymy te pieniądze i wiedzieliśmy, że uskładanie potrzebnych środków na ten cel musi długo potrwać.
Re: Rozwalają stare budynki!
Kilka postów wcześniej była mowa o kontrowersjach dotyczących remontu elewacji kamienicy przy ul. Okrzei. Konserwator nie wyrażał zgody na docieplenie elewacji, argumentując to utraceniem jej walorów estetycznych tj m.in. zniszczeniem detali architektonicznych czy też poszerzenia ościeży okiennych (co jest faktem - docieplenie powoduje pogrubienie ścian, wskutek czego okna 'zagłębiają' się w elewacji).
Chciałbym przedstawić przykład podobnej inwestycji z Wałcza. Mamy tu do czynienia z tymi samymi problemami. A jaki jest efekt oceńcie sami...
Chciałbym przedstawić przykład podobnej inwestycji z Wałcza. Mamy tu do czynienia z tymi samymi problemami. A jaki jest efekt oceńcie sami...
Re: Rozwalają stare budynki!
A masz może zdjęcie sprzed remontu?
Niestety efekt nie jest powalający.
Niestety efekt nie jest powalający.
Re: Rozwalają stare budynki!
Nie mam niestety wcześniejszych zdjęć tego budynku, ale myślę że dość wiernie odtworzono oryginalne szczegóły jego elewacji... Owszem można się czepiać niuansów np. kolorystyki, ale to sprawa poboczna. Istotne jest to, że można docieplić elewację od zewnątrz zachowując jej charakter a jednocześnie znakomicie poprawiając parametry cieplne budynku (koszty ogrzewania...). Moim zdaniem lepszy taki kompromis niż pozwalanie na niszczenie budynku, nie wspominając o wątpliwej estetyce odpadającej elewacji.
Jeszcze jeden przykład z tej samej ulicy:
Jeszcze jeden przykład z tej samej ulicy:
Re: Rozwalają stare budynki!
Bardzo wątpliwej urody tutaj jest poliwęglanowe, łukowe zadaszenie, balustrada z nierdzewki i schody obłożone beznadziejnym gresem oraz wejściowe drzwi ze skośnym podziałem - pełne szaleństwo. Pozostała część budynku sprawia wrażenie zachowania charakteru i estetyki takiego obiektu. Mimo wszystko szacunek za odnawianie starych budynków, to niestety u nas zawsze jest kompromis kosztów z pożądanym wyglądem.
Re: Rozwalają stare budynki!
W pomarańczowym budynku, mamy zupełnie różne podziały w każdym oknie, nie mówiąc już o przyziemiu, które wyszło bardzo chaotycznie. To należało ujednolicić.
Gzymsy i pozostałe detale wyglądają bardzo sztucznie, choć może faktycznie takie były (nie wiem tego).
Kolory powinny być bardziej stonowane. Te budynki - na oko - pochodzą z pierwszej połowy XX wieku. Wtedy takie kolory stosowano rzadko. Ktoś ewidentnie chciał zrobić z tego starówkę, ale nie wyszło. Zwłaszcza z tym fatalnym zielonym.
Niestety trudno takiego kompromisu uniknąć.
Pod względem właściwości fizycznych lepsza jest ściana ocieplona na zewnątrz, ale taka ingerencja często powoduje deformację ornamentów i "puchnięcie" całej elewacji. Ten sam problem jest w powojennych budynkach o ciekawszej formie:
https://www.google.pl/search?q=sedesowc ... 41&bih=677
(Tutaj miał być zastosowany biały beton i donice z roślinnością w niszach przy balkonach i na tarasach, ale nie było na to pieniędzy.)
Gzymsy i pozostałe detale wyglądają bardzo sztucznie, choć może faktycznie takie były (nie wiem tego).
Kolory powinny być bardziej stonowane. Te budynki - na oko - pochodzą z pierwszej połowy XX wieku. Wtedy takie kolory stosowano rzadko. Ktoś ewidentnie chciał zrobić z tego starówkę, ale nie wyszło. Zwłaszcza z tym fatalnym zielonym.
Niestety trudno takiego kompromisu uniknąć.
Pod względem właściwości fizycznych lepsza jest ściana ocieplona na zewnątrz, ale taka ingerencja często powoduje deformację ornamentów i "puchnięcie" całej elewacji. Ten sam problem jest w powojennych budynkach o ciekawszej formie:
https://www.google.pl/search?q=sedesowc ... 41&bih=677
(Tutaj miał być zastosowany biały beton i donice z roślinnością w niszach przy balkonach i na tarasach, ale nie było na to pieniędzy.)
Re: Rozwalają stare budynki!
Zaczęła się rozbiórka domu mieszkalnego przy Zakopiańskiej (pierwszego od dworca PKP) oraz ceglanych budynków (hal) pomiędzy Zakopiańską a starą przystanią. Czy ma to związek z Galerią Pilską, czy powód jest inny rozbiórki tych obiektów?
Re: Rozwalają stare budynki!
Wiem, że jedna z tych hal była spalona doszczętnie w środku, ale dom mieszkalny był w dobrym stanie ;/ co ten Chwaliszewski wyrabia ;/ ? Biadolił, że zniszczono kościół św. Janów, a teraz sam wydaje pozwolenia na wyburzanie obiektów zabytkowych!
- czeslaw
- MODERATOR
- Posty: 358
- Rejestracja: 15 maja 2005, 14:03
- Lokalizacja: Pila Bismarckstrasse
- Polubił: 49 razy
- Polubiono: 35 razy
Re: Rozwalają stare budynki!
Byliśmy wraz z pavvlo na Zakopiańskiej. Fotki poniżej:Marcin pisze:Zaczęła się rozbiórka domu mieszkalnego przy Zakopiańskiej (pierwszego od dworca PKP)
Mateusz po sposobie Twojej wypowiedzi domyślam się iż musiałeś wypić kilka flaszeczek z Panem Romanem, a jeśli nie to się nazywa ewidentny brak szacunku. Poza tym nie wszystkie stare budynki są wpisywane w rejestr zabytków. Ten nie był i nie ma powodu by był wpisany.Matey#24 pisze: ... ;/ co ten Chwaliszewski wyrabia ;/ ? Biadolił, że zniszczono kościół św. Janów, a teraz sam wydaje pozwolenia na wyburzanie obiektów zabytkowych!
Utwórz konto lub zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji..
Musisz być zarejestrowanym użytkownikiem, aby móc opublikować odpowiedź.
Utwórz konto
Zarejestruj się, aby dołączyć do Nas!
Zarejestrowani użytkownicy, mają dużo więcej przywilejów, związanych z użytkowaniem forum.
Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie bezpłatne.