Obóz jeniecki ul. Bydgoska
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
Skoro już pisałem o powrotach Rosjan do domu, nadmienić pragnę, że wymiany nie dotyczyły tylko duchownych. W dokumentach z 1916 roku znajdziemy także listy felczerów, którzy takim wymianom podlegali. Sporo polsko brzmiących nazwisk: Czerniawski, Markiewicz, Krusakiewicz, Sadkowski, Derkacz, Lisiecki, Kozłowski, Mazurkiewicz, Myskowski.
Sytuacja jeńców rosyjskich bardzo się skomplikowała w 1917 roku, gdy wybuchła rewolucja. W Rosji walki wewnętrzne trwały, teoretycznie w obozie przebywali jeńcy należący do armii, która zasadniczo już nie istniała. Znajdziemy dokumenty powrotu jeńców zapisane w Moskwie po powrocie z niewoli datowane na lipiec/sierpień 1918, czyli przed zakończeniem wojny.
Po jej zakończeniu, strona niemiecka, by uniknąć katastrofy humanitarnej i prawdopodobnie by destabilizować sytuację w młodym państwie polskim, przerzucała jeńców do Polski. W styczniu 1919 roku, państwa Ententy wstrzymały ten proces. W tym czasie część Rosjan dostała się na teren ojczyzny, jak np. Michał Własow, który dotarł do domu w lutym 1919 roku.
Inaczej przedstawia się sytuacja jeńca Makara Isakowa, który w niewoli przebywał 6,5 roku.
Jak widzieliśmy z poprzednich dokumentów w styczniu 1919 roku w Pile przebywało jeszcze około 9 tysięcy Rosjan. Wydaje się, że osoby te rozlokowano w innych obozach na terenie Niemiec. Część z nich nie chciała powrócić do kraju. Ta część zaś, która taką chęć wykazywała musiała wyjść z wnioskiem o zezwolenie do władz radzieckich. W archiwach znajdziemy takie wnioski z lat 1920-21. Wystawione w obozach w np. Altdamm.
Na wnioskach jeńcy musieli wskazać obóz macierzysty, stąd wiemy, że był to obóz w Schneidemühl (do 1918-19).
Materiał napisałem po przejrzeniu kilkuset dostępnych dokumentów na stronie gwar.mil.ru, czyli uwzględniając niewielki procent dokumentów dostępnych na dzień dzisiejszy, a zapewne ułamek ogólnie istniejących. Zatem mój wpis w żaden sposób nie wyczerpuje całości zagadnienia a tylko zaznacza problem.
Sytuacja jeńców rosyjskich bardzo się skomplikowała w 1917 roku, gdy wybuchła rewolucja. W Rosji walki wewnętrzne trwały, teoretycznie w obozie przebywali jeńcy należący do armii, która zasadniczo już nie istniała. Znajdziemy dokumenty powrotu jeńców zapisane w Moskwie po powrocie z niewoli datowane na lipiec/sierpień 1918, czyli przed zakończeniem wojny.
Po jej zakończeniu, strona niemiecka, by uniknąć katastrofy humanitarnej i prawdopodobnie by destabilizować sytuację w młodym państwie polskim, przerzucała jeńców do Polski. W styczniu 1919 roku, państwa Ententy wstrzymały ten proces. W tym czasie część Rosjan dostała się na teren ojczyzny, jak np. Michał Własow, który dotarł do domu w lutym 1919 roku.
Inaczej przedstawia się sytuacja jeńca Makara Isakowa, który w niewoli przebywał 6,5 roku.
Jak widzieliśmy z poprzednich dokumentów w styczniu 1919 roku w Pile przebywało jeszcze około 9 tysięcy Rosjan. Wydaje się, że osoby te rozlokowano w innych obozach na terenie Niemiec. Część z nich nie chciała powrócić do kraju. Ta część zaś, która taką chęć wykazywała musiała wyjść z wnioskiem o zezwolenie do władz radzieckich. W archiwach znajdziemy takie wnioski z lat 1920-21. Wystawione w obozach w np. Altdamm.
Na wnioskach jeńcy musieli wskazać obóz macierzysty, stąd wiemy, że był to obóz w Schneidemühl (do 1918-19).
Materiał napisałem po przejrzeniu kilkuset dostępnych dokumentów na stronie gwar.mil.ru, czyli uwzględniając niewielki procent dokumentów dostępnych na dzień dzisiejszy, a zapewne ułamek ogólnie istniejących. Zatem mój wpis w żaden sposób nie wyczerpuje całości zagadnienia a tylko zaznacza problem.
- Użytkownicy, którzy polubili ten post (3):
- Krzysztof Ju, pavvlo, mania
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
By zobaczyć prawidłowości w zapisie na kartach jeńców wojennych prowadzonych przez stronę rosyjską, przejrzałem karty strat rosyjskich jeńców wojennych 215. Sucharewskiego Pułku Piechoty.
Zebrałem karty, które odnoszą się do obozu w Pile.
Cel był jeden: znaleźć coś, co naprowadzi mnie na listę zgonów w obozie. Niestety wygląda na to, że taka lista, o ile istnieje w archiwach rosyjskich nie jest oznaczona. Spośród zebranych kart znalazło się kilka z uwagami o śmierci w obozie. Znalazła się też jedna o jeńcu Fiedorze Łaninie ze szpitala na ulicy Królewskiej.
Większość jeńców dostała się do niewoli pod Gąbinem (Gumbinen, obecnie Gusiew). Bitwa odbyła się 20 sierpnia 1914 r. i co ciekawe, była to bitwa przegrana przez Niemców.
W Pile pojawili się 7 stycznia 1915 roku ( 20.01.?).
Drugą większą grupą stanowili jeńcy z 13-14 września 1914 roku (26-27.09?). Dostali się do niewoli w ostatnich dniach przegranej przez Rosję bitwy o wielkie jeziora na Mazurach. Na dwóch kartach data ta odnosi się do pobytu w obozie. Plany powstania obozu w Pile już istniały, znane nawet pilskim mieszkańcom, o czym świadczy wpis w dzienniku Piete Kuhr z dnia 12.09, jednak na dzień dzisiejszy uważa się, że pierwsi jeńcy dotarli do Piły 25 września. O ile daty na dokumentach są zapisane w kalendarzu juliańskim (w nawiasach podałem daty w stylu gregoriańskm) i wpisy nie są pomyłkami to są może pierwsi jeńcy obozu w Pile (sprawa do zbadania).
Bitwy owe były częścią przegranej przez Rosjan kampanii wschodniopruskiej.
Jeżeli chodzi o zapisy na kartach: na górze po prawej stronie przy jednostce jest numer zestawienia strat (alfabetycznie). Na dole po lewej zapewne są to numery dokumentów ze stratami z których te dane powstały (te numery się powtarzają). Po prawej zaś są numery przy napisie "Germania" i to jest zagadka. Może to zestaw jeńców jednostki z akt dotyczących tylko Schneidemühl?
Źródło:
https://gwar.mil.ru/heroes/document/594 ... d=34929769
Zebrałem karty, które odnoszą się do obozu w Pile.
Cel był jeden: znaleźć coś, co naprowadzi mnie na listę zgonów w obozie. Niestety wygląda na to, że taka lista, o ile istnieje w archiwach rosyjskich nie jest oznaczona. Spośród zebranych kart znalazło się kilka z uwagami o śmierci w obozie. Znalazła się też jedna o jeńcu Fiedorze Łaninie ze szpitala na ulicy Królewskiej.
Większość jeńców dostała się do niewoli pod Gąbinem (Gumbinen, obecnie Gusiew). Bitwa odbyła się 20 sierpnia 1914 r. i co ciekawe, była to bitwa przegrana przez Niemców.
W Pile pojawili się 7 stycznia 1915 roku ( 20.01.?).
Drugą większą grupą stanowili jeńcy z 13-14 września 1914 roku (26-27.09?). Dostali się do niewoli w ostatnich dniach przegranej przez Rosję bitwy o wielkie jeziora na Mazurach. Na dwóch kartach data ta odnosi się do pobytu w obozie. Plany powstania obozu w Pile już istniały, znane nawet pilskim mieszkańcom, o czym świadczy wpis w dzienniku Piete Kuhr z dnia 12.09, jednak na dzień dzisiejszy uważa się, że pierwsi jeńcy dotarli do Piły 25 września. O ile daty na dokumentach są zapisane w kalendarzu juliańskim (w nawiasach podałem daty w stylu gregoriańskm) i wpisy nie są pomyłkami to są może pierwsi jeńcy obozu w Pile (sprawa do zbadania).
Bitwy owe były częścią przegranej przez Rosjan kampanii wschodniopruskiej.
Jeżeli chodzi o zapisy na kartach: na górze po prawej stronie przy jednostce jest numer zestawienia strat (alfabetycznie). Na dole po lewej zapewne są to numery dokumentów ze stratami z których te dane powstały (te numery się powtarzają). Po prawej zaś są numery przy napisie "Germania" i to jest zagadka. Może to zestaw jeńców jednostki z akt dotyczących tylko Schneidemühl?
Źródło:
https://gwar.mil.ru/heroes/document/594 ... d=34929769
- Użytkownicy, którzy polubili ten post (2):
- pavvlo, Krzysztof Ju
- pavvlo
- ADMINISTRATOR
- Posty: 925
- Rejestracja: 04 kwie 2005, 23:27
- Lokalizacja: Piła
- Polubił: 274 razy
- Polubiono: 78 razy
- Kontakt:
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
Świetna robota! Dobrze by było kiedyś przeliterować wszystkie dane na język polski z tych kartek..
- Użytkownicy, którzy polubili ten post:
- Kapralq
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
Piotr Dmitriewicz Woinow (русский военный священник Пётр Войнов), bardzo ciekawa i rozpoznawalna postać w dziejach obozu jenieckiego w Pile. Urodził się 8 stycznia 1872 roku w rodzinie duchownych prawosławnych. Wychowanie w domu skłoniło go zapewne do pójścia śladami ojca. Studiuje w Twerskim seminarium duchownym.
W 1892 roku zostaje psalmistą, zaś trzy lata później, 9 lipca diakonem. Pełne święcenia kapłańskie otrzymuje 16 lipca 1895 roku. Zakłada rodzinę, posiada trzech synów i dwie córki. Rodzina mieszka w Prawoslawiu w guberni Tylskiej. W 1908 roku zostaje kapłanem wojskowym przy sztabie 142 Pułku Piechoty, w tym też roku zostaje udekorowany napierśnym krzyżem synodalnym.
Odznaczeniem przyznawanym za wybitne zasługi, czwartym z kolei wyróżnieniem w kościele prawosławnym. Notatkę biograficzną sporządziłem na podstawie spisu wyższych oficerów 142 Pułku Piechoty.
Podczas poszukiwań listy pochowanych na cmentarzu jenieckim (niestety nieudanych...
Pośród nich widnieje list datowany na 3 maja 1916 rok, podpisany przez duchownego Piotra Woinowa z obozu w Schneidemühl.
List jest podziękowaniem za ofiarność i pomoc w uposażeniu kaplic obozowych.
Dnia 15 kwietnia dotarły do Piły dary od cesarzowej (świeczniki, obrazy, książki do nabożeństwa) za które to dary duchowny Piotr Woinow w imieniu jeńców pilskiego obozu podziękował.
Źródło:
1. https://gwar.mil.ru/documents/view/7600 ... z=76000985
2. https://apcz.umk.pl/EO/article/view/EO.2019.02/26932
- Użytkownicy, którzy polubili ten post:
- Krzysztof Ju
-
stanmakowski
- Posty: 104
- Rejestracja: 02 wrz 2024, 19:20
- Polubił: 3 razy
- Polubiono: 146 razy
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
Super sprawa. ... Swoją drogą - coś mi się widzi, że chłopaki woleliby zamiast ikon trochę konserw z napisem Тушонка. Ten połowiczny daje do myślenia. 1915Kapralq pisze:
Dnia 15 kwietnia dotarły do Piły dary od cesarzowej (świeczniki, obrazy, książki do nabożeństwa) za które to dary duchowny Piotr Woinow w imieniu jeńców pilskiego obozu podziękował.
- Użytkownicy, którzy polubili ten post (3):
- Kapralq, Krzysztof Ju, ToyKillaz
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
Wysłanie takich darów jest dowodem na udzielanie zorganizowanej pomocy jeńcom rosyjskim. W Rosji powstał Komitet Pomocy Rosyjskim Jeńcom Wojennym w Krajach Wrogich, pod patronatem Jej Cesarskiej Mości, Cesarzowej Aleksandry Fiodorowny. Komitet oprócz pożywienia wysyłał też książki, pismo święte itp. Fundusze miał zapewnione przez rząd. Faktycznie cesarzowa patronowała temu przedsięwzięciu i bywała też na obradach komitetu. Zastanawiające jest czy istniała wcześniejsza korespondencja pomiędzy duchownym Woinowem a cesarzową? Mi się wydaje to mało prawdopodobne.
W sierpniu-październiku 1915 r. zgodnie z porozumieniem zawartym między rządami carskiej Rosji, Niemiec i Austro-Węgier za pośrednictwem Duńskiego Czerwonego Krzyża, delegaci Duńskiego Czerwonego Krzyża, wraz z pielęgniarkami Rosyjskiego Czerwonego Krzyża, zostali wysłani do Niemiec i Austro-Węgier w celu odwiedzenia miejsc przetrzymywania rosyjskich jeńców wojennych w wyżej wymienionych krajach. Na zasadzie wzajemności delegaci Duńskiego Czerwonego Krzyża, wraz z pielęgniarkami Niemieckiego i Austro-Węgierskiego Czerwonego Krzyża, zostali również dopuszczeni do inspekcji miejsc przetrzymywania niemieckich, austro-węgierskich jeńców wojennych w Rosji.
Najprawdopodobniej ksiądz swoją prośbę wyraził ustnie podczas wizyty w obozie Siostry Miłosierdzia Praskowiji Kazem-Bek, która jako przedstawicielka Rosyjskiego Czerwonego Krzyża wraz z kapitan marynarki wojennej w st.spocz. Louisem Tvermoe (Duński Czerwony Krzyż) wizytowała obóz w Pile 22 września 1915 roku. Cesarzowa przystała na prośbę, a pop Woinow wysłał podziękowania. Wypadało, bo to pomoc niestandardowa.
Siostra Kazem-Bek zaopatrzona w fundusz 28 tys. rubli ruszyła na wizytacje obozów. Po powrocie opisała swoją podróż od obozu do obozu. Tak przedstawiła swój pobyt w Pile.
W dokumentach z archiwum cesarzowej znajdziemy też raport na temat obozu sporządzony podczas tej misji.
Źródło:
https://gwar.mil.ru/documents/view/7600 ... z=76165887
W sierpniu-październiku 1915 r. zgodnie z porozumieniem zawartym między rządami carskiej Rosji, Niemiec i Austro-Węgier za pośrednictwem Duńskiego Czerwonego Krzyża, delegaci Duńskiego Czerwonego Krzyża, wraz z pielęgniarkami Rosyjskiego Czerwonego Krzyża, zostali wysłani do Niemiec i Austro-Węgier w celu odwiedzenia miejsc przetrzymywania rosyjskich jeńców wojennych w wyżej wymienionych krajach. Na zasadzie wzajemności delegaci Duńskiego Czerwonego Krzyża, wraz z pielęgniarkami Niemieckiego i Austro-Węgierskiego Czerwonego Krzyża, zostali również dopuszczeni do inspekcji miejsc przetrzymywania niemieckich, austro-węgierskich jeńców wojennych w Rosji.
Najprawdopodobniej ksiądz swoją prośbę wyraził ustnie podczas wizyty w obozie Siostry Miłosierdzia Praskowiji Kazem-Bek, która jako przedstawicielka Rosyjskiego Czerwonego Krzyża wraz z kapitan marynarki wojennej w st.spocz. Louisem Tvermoe (Duński Czerwony Krzyż) wizytowała obóz w Pile 22 września 1915 roku. Cesarzowa przystała na prośbę, a pop Woinow wysłał podziękowania. Wypadało, bo to pomoc niestandardowa.
Siostra Kazem-Bek zaopatrzona w fundusz 28 tys. rubli ruszyła na wizytacje obozów. Po powrocie opisała swoją podróż od obozu do obozu. Tak przedstawiła swój pobyt w Pile.
W dokumentach z archiwum cesarzowej znajdziemy też raport na temat obozu sporządzony podczas tej misji.
Schneidemühl, 22/9 września 1915 r.
Obóz wojskowy. W obozie przebywa 41 505 osób. Chorych, oprócz tych znajdujących się w dwóch lazaretach, jest jeszcze 429 leżących w tak zwanym bloku sanitarnym. Są to te same baraki, co w reszcie obozu, żadnych udogodnień szpitalnych nie ma; na nasz przyjazd jednak ustawiono w nich drewniane łóżka (nieobrobione kawałki drewna, połączone w wiązanie) i przykryto kocami oraz wydano poduszki. Jeden barak zajmują chorzy psychicznie po tyfusie, kilku rannych kalek, którzy już nie wymagają opatrunków i jest kilka baraków z chorymi na gruźlicę oraz ogólnie przeziębionymi. W bloku sanitarnym pracuje dwunastu rosyjskich lekarzy, którzy spędzili tam całą zimę, przechodząc epidemię tyfusu i cholery, oraz 5 lekarzy, którzy niedawno przybyli z Nowogeorgiewska (Modlin).
Opis życia zimą: Zeszłej zimy (1914/15 r.) dochodziło do częstych odmrożeń kończyn u jeńców mieszkających w ziemiankach problemem była też uciążliwa plaga owadów (zapewne wszy). Widziałam żołnierzy, którzy przybyli tutaj w pierwszej partii; w obozie nic nie było oprócz ogrodzonego drutem placu i kuchni polowej: na początku nie wydawano nawet łopat, tak że miseczkami do zupy kopano pierwsze ziemianki, nieogrzewane przez całą zimę, na ziemię położono jedynie cienką, częściowo zgniłą słomę. Oświetlenia zimą nie było. Ogólnie położenie bardzo się poprawiło, ale nowa zima dla wyczerpanego organizmu jest bardzo niebezpieczna. Konieczne jest przesyłanie sucharów i odzieży. W obozie jest chór kościelny, śpiewają hymn i powstałe w obozie pieśni rozdzierające duszę. W pieśniach słychać tęsknotę za ojczyzną i pragnienie pomocy jej w czasie nieszczęść.
Budynki w tej części obozu, gdzie są drewniane baraki, są bardzo zimne, wentylacja odbywa się przez dziury, które zabierają całe ciepło. Pomieszczenia ogrzewają malutkie żelazne piece. Wody zimą nie było, obecnie jest doprowadzona. Miejski system kanalizacyjny jest niehigieniczny, a duża jego część jest nawet zablokowana z powodu przeludnienia. Oczyszczanie odbywa się przez jeńców bez pomocy koni. Zimą za ucieczkę stosowano 100 uderzeń batem, w obecności doktora Kuna. Teraz bicia jest mniej, ale często przywiązuje się do słupa. Za ucieczkę tydzień pojedynczego aresztu i tydzień w ogólnym baraku, przy czym przez ten tydzień codziennie na jedną godzinę winowajca jest przywiązywany do słupa. Widziałam rysunki wykonane przez jednego francuskiego jeńca artystę. Żal, że nie można ich przywieźć do Rosji. W barakach nie ma łóżek, żołnierze śpią na podłodze. Lekarze mają oddzielne pomieszczenia. Poczta działa sprawnie; w jej oddziałach pod nadzorem Haritonowa około 100 rosyjskich jeńców rozdziela listy. Biblioteka przysłana z Berlina zawiera książki zakazane w Rosji.
Źródło:
https://gwar.mil.ru/documents/view/7600 ... z=76165887
- Użytkownicy, którzy polubili ten post (3):
- Krzysztof Ju, pavvlo, J23
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
Wyżej opisana misja zakończyła się dnia 4 (17) listopada spotkaniem w Berlinie, o czym poinformowała Gazeta Polska polskojęzyczny dziennik wydawany w Moskwie.
Misja zakończyła się sukcesem, rząd rosyjski zauważył, że poprzez takie działanie może wywrzeć presję na wroga, by ten polepszył warunki przetrzymywania jeńców. Zatem postanowiono powtórzyć misję w 1916 roku.
Tym razem Piłę wizytowała siostra miłosierdzia księżna Jewdokia Michajłowna Szuberskaja (bardzo ciekawa postać, link w źródłach - patrz źródło #3).
Księżna po powrocie do kraju opublikowała swoje wspomnienia. Pile poświęciła tylko kilka zdań:
Jakość zdjęć nie pozostawia wątpliwości, że siostrą którą widzimy pośród jeńców obozu jest Szuberskaja.
A jak docierała pomoc finansowa dla obozu, możemy prześledzić patrząc na dokumenty z 1917 roku. Przewodniczący Rady Ministrów Nikołaj Dmitriewicz Golicyn, ustanawia fundusz 10 000 rubli na wypłatę pomocową w poszczególnych obozach.
Pieniądze trafiają do Komitetu Pomocy Rosyjskim Jeńcom Wojennym w Krajach Wrogich, pod patronatem Jej Cesarskiej Mości, Cesarzowej Aleksandry Fiodorowny, a później poprzez przedstawicieli Hiszpańskiego Czerwonego Krzyża w Berlinie i zamianie na marki są rozwożone po poszczególnych obozach.
Jak widzimy na powyższym dokumencie do pilskiego obozu przywiózł je Capitaine Requena. Fundusze odebrał przewodniczący komitetu pomocy w Pile doktor Leonid Bobrow (Bobroff) co zostało potwierdzone takim kwitem.
Możemy porównać podpis na kwicie z podpisem Bobrowa na kartce pocztowej z jego korespondencji prezentowanej w poprzednich postach.
Koszty tej operacji wydają się bardzo wysokie.
Dziękuję serdecznie dr Maciejowi Usurskiemu za pomoc w powstaniu tego materiału.
Źródła:
1. https://gwar.mil.ru/documents/view/8201 ... z=82406729
2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Niko%C5%82aj_Golicyn
3. https://cont.ws/@proctotanya/1813347
Misja zakończyła się sukcesem, rząd rosyjski zauważył, że poprzez takie działanie może wywrzeć presję na wroga, by ten polepszył warunki przetrzymywania jeńców. Zatem postanowiono powtórzyć misję w 1916 roku.
Tym razem Piłę wizytowała siostra miłosierdzia księżna Jewdokia Michajłowna Szuberskaja (bardzo ciekawa postać, link w źródłach - patrz źródło #3).
Księżna po powrocie do kraju opublikowała swoje wspomnienia. Pile poświęciła tylko kilka zdań:
Istnieją zdjęcia z tej wizyty. Dzięki uprzejmości Pana dr Macieja Usurskiego mogę zaprezentować dwa, które posiada w swoich zbiorach. Oba zrobione na cmentarzu, przy kaplicy prawosławnej.Obóz żołnierski w Schneidemühl.
Do obozu przypisanych jest 53 000 ludzi; wszyscy znajdują się w oddziałach roboczych, w samym obozie około dwóch tysięcy. Zakwaterowanie - drewniane baraki, ziemianki zostały całkowicie zlikwidowane. Na dwa tygodnie przed moją wizytą został mianowany nowy komendant, który sprawia dobre wrażenie i według słów naszych lekarzy odnosi się do jeńców dobrze.
W dwóch lazaretach pracują nasi lekarze, w trzecim tylko niemieccy; według lekarzy występuje duży niedobór lekarstw. W jednym z lazaretów jest wielu chorych na szczególny rodzaj puchliny wodnej spowodowanej głodem; powrócili z pracy na naszym froncie
Jakość zdjęć nie pozostawia wątpliwości, że siostrą którą widzimy pośród jeńców obozu jest Szuberskaja.
A jak docierała pomoc finansowa dla obozu, możemy prześledzić patrząc na dokumenty z 1917 roku. Przewodniczący Rady Ministrów Nikołaj Dmitriewicz Golicyn, ustanawia fundusz 10 000 rubli na wypłatę pomocową w poszczególnych obozach.
Pieniądze trafiają do Komitetu Pomocy Rosyjskim Jeńcom Wojennym w Krajach Wrogich, pod patronatem Jej Cesarskiej Mości, Cesarzowej Aleksandry Fiodorowny, a później poprzez przedstawicieli Hiszpańskiego Czerwonego Krzyża w Berlinie i zamianie na marki są rozwożone po poszczególnych obozach.
Jak widzimy na powyższym dokumencie do pilskiego obozu przywiózł je Capitaine Requena. Fundusze odebrał przewodniczący komitetu pomocy w Pile doktor Leonid Bobrow (Bobroff) co zostało potwierdzone takim kwitem.
Możemy porównać podpis na kwicie z podpisem Bobrowa na kartce pocztowej z jego korespondencji prezentowanej w poprzednich postach.
Koszty tej operacji wydają się bardzo wysokie.
Dziękuję serdecznie dr Maciejowi Usurskiemu za pomoc w powstaniu tego materiału.
Źródła:
1. https://gwar.mil.ru/documents/view/8201 ... z=82406729
2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Niko%C5%82aj_Golicyn
3. https://cont.ws/@proctotanya/1813347
- Użytkownicy, którzy polubili ten post (2):
- Krzysztof Ju, J23
-
stanmakowski
- Posty: 104
- Rejestracja: 02 wrz 2024, 19:20
- Polubił: 3 razy
- Polubiono: 146 razy
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
Charles James Marchant (w środku), urodzony 13.02.1887, w niewoli od 01.11.1914, jeden z pierwszych jeńców obozu w Schneidemühl. W 1917 roku przeniesiony do obozu w Minden. (było, kapralq?)
https://www.heritagedoncaster.org.uk/su ... ymonday40/
https://www.heritagedoncaster.org.uk/su ... ymonday40/
- Użytkownicy, którzy polubili ten post:
- Krzysztof Ju
-
stanmakowski
- Posty: 104
- Rejestracja: 02 wrz 2024, 19:20
- Polubił: 3 razy
- Polubiono: 146 razy
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
Robert Montgomery (w środku) z Auburn w Nowej Południowej Walii, schwytany we Francji w lipcu 1916 roku.
https://www.abc.net.au/news/2014-12-25/ ... me/5987866
https://www.abc.net.au/news/2014-12-25/ ... me/5987866
- Użytkownicy, którzy polubili ten post:
- Krzysztof Ju
-
stanmakowski
- Posty: 104
- Rejestracja: 02 wrz 2024, 19:20
- Polubił: 3 razy
- Polubiono: 146 razy
- Użytkownicy, którzy polubili ten post (2):
- Krzysztof Ju, Kapralq
-
stanmakowski
- Posty: 104
- Rejestracja: 02 wrz 2024, 19:20
- Polubił: 3 razy
- Polubiono: 146 razy
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
Pod poniższym adresem skany całego albumu fotograficznego Paula Saintesprita w doskonałej rozdzielczości.Kapralq pisze: 14 sie 2025, 09:12 Od Pana Macieja Usurskiego, specjalisty w tym temacie, uzyskałem informacje, że: "Zdjęcia i maszynopis wspomnień należały do Paula Saintesprit francuskiego jeńca, który przebywał w pilskim obozie".
Źródło:
https://www.europeana.eu/pl/item/202060 ... ions_12310
https://www.siv.archives-nationales.cul ... xtxqqdxqql
...............................
Obozowe wspomnienia Victora Camille Fouquade znaleźć można pod poniższym adresem:
https://www.siv.archives-nationales.cul ... 44_001_001
- Użytkownicy, którzy polubili ten post (2):
- Matrix, Krzysztof Ju
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
Zdjęcie wstawione pod linkiem do wspomnień francuskiego jeńca może być mylące. Nie jest to autor wspomnień, a jedna z dwóch znanych fotografii przedstawiających Senegalczyków z francuskich oddziałów kolonialnych, których nieduża grupa znalazła się również w pilskim obozie. Fotografia autora wspomnień jest pod załączonym linkiem. Oprócz wspomnień, a właściwie dziennika jest również korespondencja. Wspomnienia dotyczą przede wszystkim pobytu poza obozem - autor pracował w gospodarstwach rolnych.
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
W nawiązaniu do posta. Pięknie!!! Mamy wreszcie zidentyfikowane choć jedno nazwisko obozowego piłkarza brytyjskiego ze znanej (umieszczonej pod podanym linkiem) fotografii drużyny futbolowej. We wspomnieniach innego z jeńców brytyjskich Joe Garveya pojawiają się imiona, nazwiska, jednostki wojskowe, a nawet pozycje na jakich grało wielu obozowych piłkarzy. Niestety nie ma ich przyporządkowanych do żadnej z fotografii.stanmakowski pisze: 07 sty 2026, 20:55 Charles James Marchant (w środku), urodzony 13.02.1887, w niewoli od 01.11.1914, jeden z pierwszych jeńców obozu w Schneidemühl. W 1917 roku przeniesiony do obozu w Minden. (było, kapralq?)
https://www.heritagedoncaster.org.uk/su ... ymonday40/
Z kolei fotka którą stan zamieścił do linku przedstawia na pewno dwóch obozowych piłkarzy. Pośrodku oczywiście Ch. J. Marchant, a po lewej Francuz Rene Soulier członek francuskiej drużyny narodowej, która rozgrywała zacięte pojedynki z ekipą brytyjską. Soulier grał na pozycji napastnika. Oprócz umiejętności sportowych był również niezłym rysownikiem. Co do Rosjanina nie umiem powiedzieć - może piłkarz, może kibic piłkarski.
Inne fotografie są również w większości znane. Dwie pierwsze są rzeczywiście ciekawe bo przedstawiają, pierwsza jeńców rosyjskich wokół ziemianek i druga jeńców brytyjskich z takim samym tłem. Druga fotografia przedstawia jeńców brytyjskich należących do pierwszej około 240osobowej grupy, która przybyła do pilskiego obozu w listopadzie 1914 r. Znamy prawie wszystkie nazwiska żołnierzy przedstawionych na fotografii. Podobna sytuacja ma się z fotografią przedstawiającą zespół teatralny. Tutaj również znamy prawie wszystkie nazwiska "aktorów".
- Użytkownicy, którzy polubili ten post (3):
- stanmakowski, Kapralq, Krzysztof Ju
-
stanmakowski
- Posty: 104
- Rejestracja: 02 wrz 2024, 19:20
- Polubił: 3 razy
- Polubiono: 146 razy
Re: Obóz jeniecki ul. Bydgoska
O oczywistościach się nie dyskutuje.J23 pisze: 10 sty 2026, 20:20 Zdjęcie wstawione pod linkiem do wspomnień francuskiego jeńca może być mylące. Nie jest to autor wspomnień, a jedna z dwóch znanych fotografii przedstawiających Senegalczyków z francuskich oddziałów kolonialnych, których nieduża grupa znalazła się również w pilskim obozie. Fotografia autora wspomnień jest pod załączonym linkiem. Oprócz wspomnień, a właściwie dziennika jest również korespondencja. Wspomnienia dotyczą przede wszystkim pobytu poza obozem - autor pracował w gospodarstwach rolnych.
Utwórz konto lub zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji..
Musisz być zarejestrowanym użytkownikiem, aby móc opublikować odpowiedź.
Utwórz konto
Zarejestruj się, aby dołączyć do Nas!
Zarejestrowani użytkownicy, mają dużo więcej przywilejów, związanych z użytkowaniem forum.
Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie bezpłatne.