"Studnia nieszczęścia" rok 1893
"Studnia nieszczęścia" rok 1893
...no właśnie, wśród starych fotografii miasta Piły, znalazłem takie oto dwie fotki, daje je tu w pomniejszeniu:
opis fot: tragiczna "studnia nieszczęścia", dawniej ulica Mała kościelna, dzisiaj Al. Piastów, Plac Zwycięstwa. 27.5.1893
...czy ktoś wie o co chodzi z tą studnią? czy była to jakaś katastrofa na terenie naszego miasta, czy może coś innego? ...bardzo mnie to ciekawi, niestety nie moge uzyskać żadnych informacji na ten temat... może Wy będziecie coś wiedzieć... tak więc - czym była "studnia nieszczęścia" ???
pozdrawiam
opis fot: tragiczna "studnia nieszczęścia", dawniej ulica Mała kościelna, dzisiaj Al. Piastów, Plac Zwycięstwa. 27.5.1893
...czy ktoś wie o co chodzi z tą studnią? czy była to jakaś katastrofa na terenie naszego miasta, czy może coś innego? ...bardzo mnie to ciekawi, niestety nie moge uzyskać żadnych informacji na ten temat... może Wy będziecie coś wiedzieć... tak więc - czym była "studnia nieszczęścia" ???
pozdrawiam
- Aragorn
- PRZYJACIEL
- Posty: 1373
- Rejestracja: 14 kwie 2005, 17:22
- Lokalizacja: Piła- Ringstraße
- Polubiono: 16 razy
Jako że nasze miasto często nawiedzały nie tylko pożary ale i różne epidemie (cholery, czerwonki, tyfusu) postanowiono wykonać w rejonie posesji przy ul.Wielkiej Kościelnej (obecnie al. Piastów) studnię artezyjską.
Studnie artezyjskie miały duże znaczenie w zwalczaniu tych chorób.
Chodziło o czystą wodę (wody artezyjskie są to wody podziemne występujące między dwiema warstwami nieprzepuszczalnymi i znajdujące się pod ciśnieniem hydrostatycznym; po przewierceniu zewnętrznej warstwy wodoszczelnej, gdy poziom piezometryczny (przy którym słup wody w nawierconej studni równoważy ciśnienie hydrostatyczne) znajduje się powyżej poziomu terenu, następuje samoczynny wypływ wody.
Dnia 27 maja 1893 roku, doszło do katastrofy, o której pisały wyczerpująco gazety nie tylko w Niemczech.
Obok wierconego otworu nastąpiła erupcja kurzawki z taką gwałtownością, że wszelkie dostępne wówczas środki techniczne okazały się za mało skuteczne do jej opanowania.
Udało się to dopiero po wielu tygodniach.
Powstały odkształcenia terenu, które spowodowały zniszczenie lub uszkodzenie budynków na 20 posesjach, wskutek czego 86 rodzin (327 osób), zmuszonych zostało do opuszczenia mieszkań.
Tak to technika zamiast pomóc zaszkodziła naszemu miastu.
Dodałbym jeszcze że woda ze " studni nieszczęścia " tryskała przez pół roku, a ruchy gruntów spowodowały uszkodzenia 127 budynków.
Dzięki temu Piła znalazła się na czołówkach wszystkich europejskich gazet.
Studnie artezyjskie miały duże znaczenie w zwalczaniu tych chorób.
Chodziło o czystą wodę (wody artezyjskie są to wody podziemne występujące między dwiema warstwami nieprzepuszczalnymi i znajdujące się pod ciśnieniem hydrostatycznym; po przewierceniu zewnętrznej warstwy wodoszczelnej, gdy poziom piezometryczny (przy którym słup wody w nawierconej studni równoważy ciśnienie hydrostatyczne) znajduje się powyżej poziomu terenu, następuje samoczynny wypływ wody.
Dnia 27 maja 1893 roku, doszło do katastrofy, o której pisały wyczerpująco gazety nie tylko w Niemczech.
Obok wierconego otworu nastąpiła erupcja kurzawki z taką gwałtownością, że wszelkie dostępne wówczas środki techniczne okazały się za mało skuteczne do jej opanowania.
Udało się to dopiero po wielu tygodniach.
Powstały odkształcenia terenu, które spowodowały zniszczenie lub uszkodzenie budynków na 20 posesjach, wskutek czego 86 rodzin (327 osób), zmuszonych zostało do opuszczenia mieszkań.
Tak to technika zamiast pomóc zaszkodziła naszemu miastu.
Dodałbym jeszcze że woda ze " studni nieszczęścia " tryskała przez pół roku, a ruchy gruntów spowodowały uszkodzenia 127 budynków.
Dzięki temu Piła znalazła się na czołówkach wszystkich europejskich gazet.
- SA108
- REDAKTOR
- Posty: 1813
- Rejestracja: 21 kwie 2005, 19:45
- Lokalizacja: Piła
- Polubił: 5 razy
- Polubiono: 82 razy
We wczorajszym numerze "Głosu Wielkopolskiego" ukazał się artykuł dotyczący m. in. "studni nieszczęścia". Można w nim przeczytać, że katastrofa spowodowała rozmiękczenie i osunięcie się ziemi na terenie od dzisiejszego ronda aż po ul. Ossolińskich. Prasa niemiecka pisała nawet o wielkiej sile zniszczenia i powstaniu tak rozległego zapadliska, że miasto wkrótce miało zniknąć pod ziemią. Do Piły napłynęła pomoc z różnych stron Niemiec, a skutki katastrofy były niwelowane ówczesnymi środkami technicznymi. Otwór, z którego tryskała kurzawka, został jednak zaczopowany dopiero po kilku tygodniach.
- Aragorn
- PRZYJACIEL
- Posty: 1373
- Rejestracja: 14 kwie 2005, 17:22
- Lokalizacja: Piła- Ringstraße
- Polubiono: 16 razy
Przedstawię jeszcze garść informacji z polskiego czasopisma " PRACA " dotyczącego pilskiej katastrofy. W 1893 roku w rejonie ulic Wielka Kościelna i Mała Kościelna kopano studnię artezyjską. Obecnie jest to rejon w granicach ulic : aleja Piastów, Śródmiejska oraz jezdnia placu Zwycięstwa. Wydarzenie opisywał kronikarz z polskiego tygodnika " Praca ", które ukazywało się w Poznaniu do I wojny światowej. Woda z otworu wiertniczego wytrysnęła tak gwałtownie, że mimo wysiłków nie zdołano jej powstrzymać. W przeciągu 5 tygodni woda wyrzucała dużą ilość piasku. Wskutek obsuwania się ziemi, zapadały się domy. W wielu miejscach tworzyły się pagórki, a w innych ziemia zapadała się przynajmniej o metr. Mury wielu budynków pękały i zapadały się, inne trzeba było usuwać przy użyciu prochu ( przypuszczalnie podstawowy składnik ówczesnych min ). Katastrofa była tak duża, że zostały uszkodzone i zniszczone 42 działki ziemi. Obliczono, że straty w budynkach wynosiły około 50 tys. marek. Natomiat na zabezpieczenie studni wladze miasta przeznaczyły ponad 100 tys. marek. Kronikarz tygodnika " Praca " stwierdził, że byla to okropna klęska dla mieszkańców miasta. W niemieckich miastach organizowano rożne imprezy, aby zebrać fundusze z przeznaczeniem dla poszkodowanych mieszkańców miasta. Duża finansowa pomoc doprowadziła nie tylko do likwidacji miejsca katastrofy, ale wybudowania nowych mieszkań, szczególnie dla poszkodowanych. Przedstawiający dzieje Piły kronikarz czasopisma "Praca " kończy swoje wywody stwierdzeniem: " Klęski te stały się prawdziwym dobrodziejstwem dla miasta. Liczba mieszkańców wzrosła, nowe ulice powstają i z czasem będzie Piła jednym z najładniejszych i większych miast Księstwa. Czy jednak pod innym względem nastąpi zmiana na lepsze - Bóg to wie ". Czyżby pytanie to wyrażało tęsknotę za wolną Polską i wolną polską Piłą? Zródło: Tygodnik Ilustrowany " Praca " nr. 26 z 1899 roku.
- BOGDAN
- PRZYJACIEL
- Posty: 1001
- Rejestracja: 11 lut 2006, 22:25
- Lokalizacja: Piła - Staszyce
- Polubiono: 4 razy
"Magistrat i radni miejscy, na posiedzeniu w dniu 23 listopada 1893 roku, za radą nadsztygara górniczego Freund'a z Berlina postanowili jednogłośnie, przerwać prace przy studni. Według rozporządzenia dostarczono 600-800 m3 ziemi i zasypano szyb. Pagórek o wysokości 7 m nakrył to miejsce nieszczęścia. Był oglądany ze zdziwieniem przez wielu obcych odwiedzających.
Dopiero późnym latem 1894 zaryzykowano zbliżenie się tam, ziemi ubyło aż na 2 metry. Były szyb otoczono grubym na 1 metr pierścieniem betonowym i zapełniony 50 cm mocną warstwą betonu. Mocna pokrywa uniemożliwiała na zawsze nowy wytrysk wody.
Ulice zostały wyrównane i położono nowy bruk. Rozpoczął się ruch budowlany. Nowe budynki powstały w miejscu tych zapadniętych. W miejscu tego nieszczęścia mógł zostać postawiony tylko lekki dom na płaskim fundamencie.
Obejmując całość jeszcze zauważymy, że studnia nieszczęścia wyrzuciła w górę około 165 000 m³ wody i 7 250 m³ ziemi, uszkodziła 42 parcele oraz ucierpiało 127 gospodarstwo domowych. Szkody materialne osiągnęły 49 693 marek. Uszkodzone parcele i ich zabudowa to następne 459 412,44 marek. Nadchodzące datki w wysokości 104 407,68 marek były początkowo jedynymi środkami. Później pomogło, w poważny sposób, państwo.
Mój wywód o tym wziąłem głównie ze sprawozdania burmistrza Wolff'a".
Na podstawie książki Karla Boese - Geschichte der Stadt Schneidemühl (Historia miasta Schneidemühl).
Pozdrawiam
Dopiero późnym latem 1894 zaryzykowano zbliżenie się tam, ziemi ubyło aż na 2 metry. Były szyb otoczono grubym na 1 metr pierścieniem betonowym i zapełniony 50 cm mocną warstwą betonu. Mocna pokrywa uniemożliwiała na zawsze nowy wytrysk wody.
Ulice zostały wyrównane i położono nowy bruk. Rozpoczął się ruch budowlany. Nowe budynki powstały w miejscu tych zapadniętych. W miejscu tego nieszczęścia mógł zostać postawiony tylko lekki dom na płaskim fundamencie.
Obejmując całość jeszcze zauważymy, że studnia nieszczęścia wyrzuciła w górę około 165 000 m³ wody i 7 250 m³ ziemi, uszkodziła 42 parcele oraz ucierpiało 127 gospodarstwo domowych. Szkody materialne osiągnęły 49 693 marek. Uszkodzone parcele i ich zabudowa to następne 459 412,44 marek. Nadchodzące datki w wysokości 104 407,68 marek były początkowo jedynymi środkami. Później pomogło, w poważny sposób, państwo.
Mój wywód o tym wziąłem głównie ze sprawozdania burmistrza Wolff'a".
Na podstawie książki Karla Boese - Geschichte der Stadt Schneidemühl (Historia miasta Schneidemühl).
Pozdrawiam
Utwórz konto lub zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji..
Musisz być zarejestrowanym użytkownikiem, aby móc opublikować odpowiedź.
Utwórz konto
Zarejestruj się, aby dołączyć do Nas!
Zarejestrowani użytkownicy, mają dużo więcej przywilejów, związanych z użytkowaniem forum.
Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie bezpłatne.