Żołnierze Wyklęci

Fakty, wydarzenia i ciekawostki z życia powojennej Piły w nawiązaniu do historii.
Jerzyk
PRZYJACIEL
Posty: 498
Rejestracja: 08 gru 2006, 22:20
Lokalizacja: mazowsze
Polubiono: 1 raz

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: Jerzyk »

Zanim zacznę przepisywać dalsze fragmenty z artykułu "Rzeczpospolita mitomańska" - jedno wtrącenie. Moi mili przepisując te fragmenty (oczywiście wybrane przez mnie - na pewno stronniczo, ale pozostałe teksty podane w tym artykule niestety nie dotyczą naszego wątku, albo by go niepotrzebnie przedłużały) - nie zamierzam nikogo przekonywać by zmienił swoje zdanie. Pisałem już wcześniej "zostańmy przy swoich poglądach czy swoich nazwach").
No to cytuję:
"Ustawa o Narodowym Dniu Pamięci" Żołnierzy Wyklętych" nie jest pierwszą próbą pisania historii na nowo. Niedługo po zwycięskich dla prawicy wyborach parlamentarnych z września 1997 r. Senat podjął uchwałę o "ciągłości prawnej między II a III Rzecząpospolitą".
Uchwała nie ograniczała się do wymazania prawie półwiecza dziejów Polski. Anulowała także wszystkie "akty normatywne stanowione przez niesuwerennego prawodawcę w latach 1944-1989 (...) jeśli godziły w suwerenny byt państwa polskiego lub są sprzeczne z zasadami prawa uznawanymi prze narody cywilizowane (...). Pomysłodawcy nie doprecyzowali jednak, czy dotyczyło także decyzji o włączeniu do Polski ziem zachodnich i północnych, ustanowienia ślubów cywilnych (przed wojną były tylko śluby kościelne) czy też wprowadzenia bezpłatnego szkolnictwa wyższego"
.
Inny cytat: "Tworzenie mitów przez światłych przedstawicieli narodu nie jest jedynie domeną III RP.
Także, w okresie międzywojennym decyzje o tym, co i kogo należy czcić, należały do prerogatyw parlamentu. W 1938 r. posłowie przyjęli ustawę o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego. Dokument stwierdzał m.in, że pamięć o "Wskrzesicielu Niepodległości Ojczyzny i Wychowawczy Narodu" pozostawała będzie pod szczególną ochroną "po wsze czasy". Każdy, kto nie zastosował się do ustawy, podlegał karze więzienia do pięciu lat"
.
Jerzyk
PRZYJACIEL
Posty: 498
Rejestracja: 08 gru 2006, 22:20
Lokalizacja: mazowsze
Polubiono: 1 raz

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: Jerzyk »

No i w dalszym ciągu nieco na skróty: gen. Maran Kukiel szef Biura Historycznego Sztabu Generalnego posiłkując się zachodnimi materiałami źródłowymi wytknął (jeszcze przed obowiązywaniem w/w ustawy) Piłsudskiemu wiele błędów w dowodzeniu podczas wojny polsko-bolszewickiej. Krótko po opublikowaniu tych kontrowersyjnych materiałów został na stałe zwolniony (a może wyrzucony??? dopisek Jerzyk) z wojska, bez prawa powrotu! Ale dalej już cytat:
"Co prawda dziś już nikt nie karze więzieniem za niepochlebne słowa o "żołnierzach wyklętych" ale każda próba kwestionowania ich bohaterskiej postawy grozi anatemą ze strony wpływowego środowiska naukowego i mediów."
"Problemem Polski jest to, że tworzeniem mitów nie zajmują się pisarze czy nawet historycy, lecz parlamentarzyści. Usankcjonowane mity - stają się faktami".

I na koniec dopisy gdzie można poczytać więcej na w/w temat:
- T. Kosowski "Rycerze" z ryngrafami, "Dziś" Przegląd Społeczny nr 6 z 1999 r.
- T. Karpiński, "Trzecia niepodległość" Warszawa 2001 s. 222
- ustawa z dnia 7 kwietnia 1938 o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego, Pierwszego Marszałka Polski.
- S. Opara, Tyrania złudzeń. Studia z filozofii polityki, Warszawa 2009.
I to by było na tyle czyli to co chciałem pokazać jako inny punkt widzenia tej samej sprawy. Choć daleko mi do tego wszystkiego co chciałbym. Ale na pewno jeszcze zmobilizuję się i dopiszę jeszcze parę uwag. Ale na pewno napiszę jeszcze o jednym, najnowszym wydarzeniu o którego prawdziwym przebiegu nikt absolutnie nikt nie chce słyszeć - bo lepsza jest legenda niż prawda. Tym bardziej gdy dotyczy działania tzw. komunistów.
pitersen
Posty: 78
Rejestracja: 11 lut 2008, 17:07

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: pitersen »

Jerzyk pisze:Jednym z przykładów brutalności "żołnierzy wyklętych" było zamordowanie Franciszka Kaweckiego, sekretarza wiejskiego koła PPR, przez oddział "Jaremy". Zanim ostatecznie rozprawiono się z Kaweckim
"Jarema" nakazał wydłubać mu oczy, uciąć język oraz połamać wszystkie kończyny - "ku przestrodze innym komunistom". Równie bestialskie morderstwa, łącznie z ćwiartowaniem ciał, zdarzały się na obszarze całego kraju.
Każdy natomiast uważał, że jakakolwiek by ta nowa Polska była, patriotyzm nakazywał jej odbudowę, a nie dalsze niszczenie.
No tak, funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa częstowali przesłuchiwanych kawą i kanapkami.Tacy byli idealni. Gdzież tam by mogli strzelać komuś w tył głowy, sadzać na odwróconym krześle, łamać palce, wyrywać paznokcie, ogólnie ujmując torturami wymuszać przyznanie się do "winy".
I nie każdy chciał tej "nowej" Polski. Nie zapominaj o tak zwanych "wyborach" w 47 roku, które były sfałszowane.
Ustawa o Narodowym Dniu Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" nie jest ŻADNĄ próbą pisania historii na nowo. Jest okazaniem szacunku do Tych którzy nie zgodzili się na kolejną okupację.
Jerzyk
PRZYJACIEL
Posty: 498
Rejestracja: 08 gru 2006, 22:20
Lokalizacja: mazowsze
Polubiono: 1 raz

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: Jerzyk »

Przykro mi bardzo (no może to nie jest całkowita prawda!), ale nie masz racji Pitersen. Niestety!!!
Jan Widacki (wiesz kto to jest? Kim był?) w artykule pod tytułem "Historia będzie taka jaką sobie napiszemy" opisuje swoje perypetie z cenzurą, która pilnowała, by publikowano tylko historię "słuszną". Jak o okresie międzywojennym, a już szczególnie Piłsudskim - to tylko źle. Jak o Leninie to tylko dobrze. Dziś nie ma cenzury a czy czasami nie przypomina Ci to czegoś!!??
Nie można było mówić o np. agresji sowieckiej 17 września 39. Nazwy Lwów i Wilno były na indeksie na równi z Katyniem!!! O AK można było mówić coś cieplejszego dopiero w 1956 roku. Także po 1956 roku ukazało się "Monte Cassino" Wańkowicza itp. itd. Ale na uczelniach można było wszystko.
I jeśli ktoś - naukowiec był sprytny mógł także podroczyć się z cenzurą lub ją wykiwać!? A tu jednak zacytuję dosłownie: "Rzecz ciekawa ci najbardziej ostrożni i lękliwi, którzy na wyrost cenzurowali się sami, dziś na ogół najgłośniej krzyczą, jak tłumiono wolność słowa i jak byli prześladowani. Cała zakazana literatura była w bibliotekach narodowych...".
...Na naszych oczach powstają nowe białe plamy, które kiedyś znów trzeba będzie odkłamywać i prostować. W Muzeum w Auschwitz-Birkenau ogranicza się ekspozycję dotyczącą udziału w obozowym ruchu oporu Józefa Cyrankiewicza bo jak wiadomo był to komuch, a o komuchach niczego dobrego w IV ani w III RP pisać nie wypada. To, że w czasie pobytu w obozie Cyrankiewicz komuchem jeszcze nie był, że jego konspiracja związana była z PPS, która jak najbardziej uznawała emigracyjne władze polskie, to bez znaczenia. Komucha chwalić nie wolno, choćby było to ze szkodą dla prawdy historycznej"
. I fragment najbardziej przykry: Gdy w 1965 roku w krużgankach krakowskiego klasztoru Franciszkanów odsłaniano tablicę upamiętniającą rozstrzelanych przez Niemców we Lwowie profesorów lwowskich uczelni, wśród nazwisk rozstrzelanych zabrakło Boya-Żeleńskiego. Dlatego, że bezbożnik?
Gwarancją, że spisana i przekazana następnym pokoleniom historia będzie prawdziwa, jest pluralizm poglądów i sympatii historyków
.
I tym miłym i co gorsza prawdziwym - akcentem...

PS. Piterson czemu masz do mnie pretensje??? Skoro 99% tekstów powyżej a szczególnie tych, których nie tolerujesz nie pochodzi ode mnie - ja je tylko wybrałem i umieściłem na forum. A jako starszy i pamiętający lata 1947 i (referendum a nie wybory) mogę co nieco pamiętać... Ale Ty chyba tego nie przyjmiesz, bo Ty wiesz na pewno lepiej. Jak ten cenzor z czasów PRL.
A tak na marginesie "tzw. Mikołajczykowskie PSL" miało swoją salkę pod adresem Piła Ludowa 56 (za drzwiami mieszkania w którym mieszkałem z matką ) i przed referendum - 3 x TAK UB zwinęło przebywających tam działaczy w tym ojca mojego przyjaciela i co i jak było dalej wiem z bezpośredniego przekazu... Zresztą nie tylko od niego. A tak na marginesie nie wiem czy potrafisz wymyślić, nie nie przepisać czy wpisać zasłyszane a wymyślić. Bo choć większość z ówczesnych Ubeków miała zaledwie kilka klas szkoły to w "metodach przesłuchiwań" bez śladów byli lepsi niż w tej Twojej wyliczance. Ale nie o tu tu szło!!! Przepraszam.
pitersen
Posty: 78
Rejestracja: 11 lut 2008, 17:07

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: pitersen »

Jeżeli masz na myśli TEGO Jana Widackiego, broniącego SB-eków oskarżonych w pewnej sprawie i mimo przegranej, nadal twierdzącego że "spadł ze schodów", to nie ma dalszej dyskusji.
adam
PRZYJACIEL
Posty: 1058
Rejestracja: 22 wrz 2006, 18:58
Lokalizacja: Niemcy
Polubiono: 2 razy

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: adam »

Jerzyk pisze:I fragment najbardziej przykry: Gdy w 1965 roku w krużgankach krakowskiego klasztoru Franciszkanów odsłaniano tablicę upamiętniającą rozstrzelanych przez Niemców we Lwowie profesorów lwowskich uczelni, wśród nazwisk rozstrzelanych zabrakło Boya-Żeleńskiego. Dlatego, że bezbożnik?
Bardziej przykrym jest to, ze zbrodniarze niemieccy, ktörzy dopuscili sie tego barbarzynstwa, nigdy nie zostali za to ukarani, choc byla mozliwosc, aby pociagnac co nie ktörych z nich do opowiedzialnosci. Otöz gdy jeden z nich, Hans Krüger byl sadzony w Niemczech za ludoböjstwo, ktörego sie dopuscil na Zydach i za co zostal skazany na dozywocie, nie zostal osadzony za zbrodnie na naszych profesorach, choc mozna bylo mu to latwo udowodnic. Pani Karolina Lanckoronska zwröcila sie z prosba do sadu niemieckiego o ukaranie Hansa Krügera za mord na profesorach, chciala tez wystapic w tej sprawie jako swiadek. Niestety sad nie mögl nic w tej sprawie zrobic, bo polski rzad nie wystapil z oskarzeniem za ta zbrodnie. Nasuwa sie oczywiscie pytanie dlaczego, dlaczego rzad PRL nie chcial ukarac mordercöw naszych profesoröw, prawdopodobnie dlatego, bo byli profesorami sanacyjnymi. Musze dodac, ze na ten temat sa podawane rözne informacje, najczesciej oskarzajace Niemcöw za to zaniechanie.
pitersen
Posty: 78
Rejestracja: 11 lut 2008, 17:07

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: pitersen »

Jerzyk pisze:PS. Piterson czemu masz do mnie pretensje??? Skoro 99% tekstów powyżej a szczególnie tych, których nie tolerujesz nie pochodzi ode mnie - ja je tylko wybrałem i umieściłem na forum. A jako starszy i pamiętający lata 1947 i (referendum a nie wybory) mogę co nieco pamiętać... Ale Ty chyba tego nie przyjmiesz, bo Ty wiesz na pewno lepiej. Jak ten cenzor z czasów PRL.
A tak na marginesie "tzw. Mikołajczykowskie PSL" miało swoją salkę pod adresem Piła Ludowa 56 (za drzwiami mieszkania w którym mieszkałem z matką ) i przed referendum - 3 x TAK UB zwinęło przebywających tam działaczy w tym ojca mojego przyjaciela i co i jak było dalej wiem z bezpośredniego przekazu... Zresztą nie tylko od niego. A tak na marginesie nie wiem czy potrafisz wymyślić, nie nie przepisać czy wpisać zasłyszane a wymyślić. Bo choć większość z ówczesnych Ubeków miała zaledwie kilka klas szkoły to w "metodach przesłuchiwań" bez śladów byli lepsi niż w tej Twojej wyliczance. Ale nie o tu tu szło!!! Przepraszam.
Nie mam żadnych pretensji do Ciebie Jerzyk. Piszę to co wiem, myślę i czego mnie w domu (bo w szkole inaczej) nauczono.
Jerzyk
PRZYJACIEL
Posty: 498
Rejestracja: 08 gru 2006, 22:20
Lokalizacja: mazowsze
Polubiono: 1 raz

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: Jerzyk »

To jest chyba jeden z moich ostatnich postów w tym wątku - dajmy na to, że "się wystrzelałem", choć mam jeszcze... naście odłożonych pism w których o "żołnierzach wyklętych" nie tylko historycy czy inni naukowcy ale ludzie, którzy bezpośrednio a nie ze słyszenia...
Ale nie dam rady tego przepisać - bo nadal nie mogę wklejać zdjęć! Może to i dobrze - bo kto by to czytał???
Dziś kupiłem w kiosku nowy egzemplarz tygodnika "Przegląd" - jest w nim aż 10 stron (ale tylko 9-ć do czytania wszystkie o "żołnierzach wyklętych" na pierwszej stronie krzyczy duży tytuł:
Kto zapłaci za zbrodnie podziemia? Nad tym: Kłamliwa ustawa i fałszowanie historii.
A pod spodem drobnym druczkiem:
Na czele Romuald Rajs "Bury", który przez prokuratora IPN i sąd został uznany za winnego zbrodni ludobójstwa dokonanej w 1946 r.
Całość - można obejrzeć pod adresem: "eGazety.pl Przegląd - Internetowe wydanie elektroniczne, e-wydanie, e-prenumerata"
Dodatkowo - bo już sprawdzałem mogę podać, że jeden elektroniczny egzemplarz kosztuje tylko 4 zł.
Nie jest to żadna kryptoreklama ale kogo temat interesuje???
A ja może dziś jeszcze przepiszę coś o tworzeniu mitów i to mitów bardzo "świeżych".
Jerzyk
PRZYJACIEL
Posty: 498
Rejestracja: 08 gru 2006, 22:20
Lokalizacja: mazowsze
Polubiono: 1 raz

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: Jerzyk »

Zanim jednak przejdę na inny wątek ma pytanie do Adama.
Adamie czy wiesz jaka to kraina i gdzie się znajduje - ZAKIERZONIA !!! A powinieneś wiedzieć bo pisałeś, że na Ukrainie zginęła część Twojej rodziny~!
Nie nie będę Cię trzymał w niepewności. Zakierzonia - wydumana przez banderowców, wirtualna, nieistniejąca na żadnych mapach kraina. Nazwę wzięto od linii Curzona - granice wschodnie - San, Bug - zachodnie - jak najdalej - do Wisły i Dunajca - (Znaj Lasze! Po Dunajec nasze!).
To tak tytułem wstępu do fragmentów listu pana Adama Rainczaka z Wrocławia.
Cytuję"PGNiG zakupiło od Ukrainy gaz ziemny w transzach do 2020r, . w tym 168 m sześc. na rok 2011. Ale od 1 stycznia br, gaz ten nam zakręcono, bo Rada Najwyższa uchwaliła, że cały gaz wydobyty na Ukrainie musi pozostać w Kraju. Jest to zresztą ten gaz z Daszawy k. Stryja, który odkryli polscy inżynierowie pod koniec XIX wieku ; oni to zgazyfikowali Lwów i okolice w tym też moją skromną sadybę (nie moją a autora p.Rainiczka- dopisek Jerzyk) w lopdlwowskiej Siemianówce. Kiedy kilka lat temu rosyjski Gazprom zaczął coś majstrować przy gazie podnieśliśmy rejwach na całą Europę. A tu? Nic! My mamy tragedię smoleńską!
W tym samym czasie rozpoczęły się na całej tzw. Ukrainie Zachodniej wielkie uroczystości ku czci 102 rocznicy urodzin Stepana Bandery. Msze dziękczynne w kościołach greckokatolickich, procesje, pochody, capstrzyki "facekelzugi" we Lwowie , Tarnopolu, Stanisławowie (zwanym obecnie Iwano-Frankowskiem) gdzie dominowało hasło: "Oddajcie nam Zakierzonię" A my co? Nic! My mamy Smoleńsk.
Rada obwodu lwowskiego uchwaliła dodatek specjalny dla wszystkich weteranów UPA w wysokości 5oo hrywien miesięcznie(65 dolarów), co przy ogólnym niskim standardzie życia stawia tych sędziwych herosów rzezi wołyńskiej w uprzywilejowanej sytuacji. A my? My przecież mamy Katyń!

Mało kto wie, że w 1945 r.członków złożonej z Ukraińców pod niemieckim dowództwem SS-Freiwilligen-Division Galizien - (SS Ochotnicza Dywizja "Hałczyna") Brytyjczycy nie wydali Sowietom, bo to byli ....polscy obywatele!!! Tak.!!! Nawet gen. Anders przyjął w swe szeregi stukilkudziesięciu mołojców z tego SS, ale większość dostała zgodę na wyjazd do Wielkiej Brytanii, USA, a przede wszystkim do kanady , gdzie dotychczas stanowi część miejscowego establishmentu. I całe szczęście, boby nam Zachód dopisał do "polskich obozów koncentracyjnych " kilkadziesiąt tysięcy esesmanów dozorujących te obozy, a tak mają tylko Iwana Demianiuka.
Chichot, nawet rechot historii polega jednak na tym, że obecny Sąd Najwyższy odebrał nadane rzutem na taśmę prze byłego prezydenta Ukrainy - Juszczenkę - tytuły Heroja Ukrainy Stepanowi Banderze i Romanowi Szuchewyczowi ("Taras Czuprynka"),. pod pretekstem, że nie byli oni nigdy obywatelami niepodległej Ukrainy i aż do śmierci pozostali obywatelami polskimi!!!
A zatem witamy w panteonie martyrologii polskiej nowych bohaterów!
Ale Zakierzonii i tak nie oddamy !!!
Lesny
Posty: 2
Rejestracja: 25 lut 2011, 18:14

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: Lesny »

Dziś po raz pierwszy obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych!
adam
PRZYJACIEL
Posty: 1058
Rejestracja: 22 wrz 2006, 18:58
Lokalizacja: Niemcy
Polubiono: 2 razy

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: adam »

Jerzyk, to juz chyba taki möj los na tym forum, ze jestem Twoim etatowym oponentem. Chociaz w kilku drobnych szczegölach musze sie z Toba zgodzic, otöz masz racje ze czytamy zupelnie odmienne czasopisma, oraz, ze pewne srodowska na Ukrainie powinny sobie odpuscic zadania o jak napisales "Zakierzonie". Wiem, ze takie rzeczy sie tam dzieja, nie dalej jak miesiac temu upominali sie o Kraköw. Na pierwszy rzut oka wydaje sie to byc wszystko banalne, lecz ja bym tych glosöw nie bagatelizowal. Juz za czasöw PRL-u liczono sie z checia wyrazana przez Ukraincöw o odebranie mam ziem prawie az po Wisle. Po tym jak na rozkaz Stalina stracilismy Zaolzie na konto Czechoslowacji, rzad PRL-u kazal utajnic znalezisko jakiego dokonali archeolodzy w Przemyslu a zostal znaleziony gröb jednego z ksiazat kijowskich. Nie podoba mi sie natomiast to, ze sprawy zwiazane z kresami wschodnimi wykorzystuje sie w aspekcie katastrofy smolenskiej, dlaczego? Ano dlatego, ze zanim doszlo do tej katastrofy tez nikt specjalnie nie reagowal na antypolskie glosy na Ukrainie. Jerzyk uwazam, ze od 1989 r. po dzis dzien zaden rzad sie nami osobami zwiazanymi z kresami wschodnimi nie interesowal, nikt nie dbal o interesy tej grupy, nikt sie o nich nie upominal. Powöd jest bardzo prosty jestesmy ofiara geopolityki.
Natomiast jesli chodzi o takich, jak Bandera i inni, problem jest taki, ze ci co sa dla wielu ukraicöw bohaterami, dla nas sa zbrodniarzami. Zgadza sie, ze byli oni obywatelami polskimi, ale co z tego, byli narodowosci ukrainskiej, ile dzisiaj zyje na swiecie ludzi z kilkoma lub kilkunastoma paszportami w szufladzie a narodowosc maja jedna.
Co do gen. Andersa to on sam osobiscie wplynal na aliantöw, aby nie wydali Sowietom rezunöw z SS "Galizien", uzasadniajac to, ze byli oni obywatelami Polski.
Odbieglismy od tematu, ale historii nie da sie tak latwo zaszufladkowac, mysle, ze nikt mam nie bedzie mial tej wymiany pogladöw za zle.
Jerzyk
PRZYJACIEL
Posty: 498
Rejestracja: 08 gru 2006, 22:20
Lokalizacja: mazowsze
Polubiono: 1 raz

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: Jerzyk »

Jeszcze chyba dwa albo trzy wątki i powrócę do starego wątku (może bezpieczniejszego??? Ale tylko może??!!) W tygodniku "Przegląd" datowanym na 23.01.2011 ukazał się list podpisany przez dziś - prawdziwego żołnierza, może nie wyklętego - ale zapomnianego - płk Eugeniusza Skrzypka, uczestnika bitwy pod Lenino, walk o Pragę, o przełamanie Wału Pomorskiego i szturmu Berlina!
Nie wiem czy tytuł tego listu pochodzi od autora czy od redakcji. Formalnie też nie ma nic wspólnego
z tematem wątku: "żołnierzami wyklętymi" ale, że tak powiem jest w temacie!!! Podkreślenia i te pogrubione i te kolorowe pochodzą ode mnie!
"HISTORIA PRZYZNAŁA RACJĘ BERLINGOWI"
List otwarty do prezesa TVP.
Program 1 TVP nadał 22 listopada widowisko Jacka Gąsiorowskiego "Willa szczęścia". Uważam, że telewizja publiczna postąpiła nikczemnie. Każdy ma prawo mieć swój pogląd na każdą sprawę , pan Gąsiorowski -też. Ale nie każdy pogląd może być upowszechniany. Nie wolno głosić poglądów rasistowskich , antysemickich, nie wolno nikogo posądzać o zdradę ojczyzny, jeżeli ten czyn nie został udowodniony. Gąsiorowski stwierdza, a telewizja publiczna to upowszechnia, że gen. Berling, organizując jednostkę wojskową z Polaków wywiezionych w głąb ZSRR, dopuścił się zdrady ojczyzny.
W sprawie utworzenia polskich Sił Zbrojnych na Wschodzie ze Stalinem i władzami radzieckimi układali się i gen.Sikorski, i gen. Anders. W rezultacie tego porozumienia w 1941 powstała Armia Polska na Wschodzie, która miała walczyć z Niemcami na wschodnim froncie, Armią dowodził gen. Anders.
Rok pózniej w 1942r. wyprowadził ją na Bliski Wschód. Z wojskiem wyjechała pewna liczba osób cywilnych.(Niektóre zródła mówią o liczbie cywilów w granicach 40-8o.ooo osób!-dop. "Jerzyk").
W ZSRR na niełasce miejscowych władz pozostała kilkusettysięczna rzesza Polaków .
Wyprowadzenie Armii Andersa z ZSRR było Stalinowi na rękę, i to bardzo. Jest to zagadnienie odrębne, dotychczas omijane, a wymagające spokojnej ale wielostronnej oceny. (A niektórzy twierdzą do dziś, że Anders wyprowadził samowolnie ok. 2oo tys. Armię!!!!- wbrew woli Stalina - albo, że uciekł bo nie chciał walczyć z Niemcami po stronie Rosjan!! Ten ktoś chyba nie zdaje sobie sprawę z tego co to jest 2oo tys ludzi plus to wszystko co miała Armia Andersa z kontyngentów Amerykańskich, co nie było według dzisiejszego słownictwa "kompatibilne"ze sprzętem rosyjskim!!! Jerzyk").
Zorganizowanie przez Berlinga 1 DP im.T.Kościuszki okazało się dla Polaków tam pozostawionych zbawienne, mogli oni za swoimi żołnierzami wrócić do kraju. Póżniejsze wydarzenia przyznały w pełni rację Berlingowi. Wschodnie ziemie dawnej Polski, o które Anders tak zabiegał, Roosevelt i Churchil oddali Związkowi Radzieckiemu.Nie Ukrainie, nie Białorusi, nie Litwie, lecz Związkowi Radzieckiemu .
Siły Zbrojne na Zachodzie zostały potraktowane przez naszych sojuszników gorzej niż wojska najemne, a Churchil pod koniec wojny rzucił Andersowi w twarz, że może zabrać swoje dywizje, bo one jemu [Churchilowi] nie są już potrzebne.
Na wschodzie sformowały się dwie armie Wojska Polskiego. Ich żołnierze wkroczyli do wyzwolonej ojczyzny pod własnymi bojowymi sztandarami.
Ich żołnierze wbijali słupy graniczne na Nysie i Odrze przy oględnie mówiąc, małej przychylności naszych zachodnich sojusznikow.
Losy naszego narodu , zresztą jak każdego innego, jak każdego człowieka, nie są białe ani czarne,
a rzeczywista zdrada, zdrada często nieuświadomiona, może się kryć w działaniach pozornie szlachetnych.
Rzetelna ocena wielu wydarzeń najnowszej historii wymaga odwagi. Emisja tego spektaklu stawia Program 1 TVP dość daleko i od rzeczywistości, i od odwagi"
Tyle autor!!! A ja od siebie dodam, że jest takie stare powiedzenie o Karawanie i psach!!!! I pozwolę sobie na pytanie- Kto bezie i kiedy zacierał nowe białe plamy w naszej historii, które dziś tworzą niedouczeni???czy nieuczciwi dziennikarze, bądz parlamentarzyści czy ludzie nazywający siebie historykami????
Awatar użytkownika
Tom
PRZYJACIEL
Posty: 712
Rejestracja: 17 cze 2005, 23:00
Lokalizacja: - Vienna
Polubiono: 1 raz

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: Tom »

Jerzyk!
raczej nie zgadzam się, że Roosevelt oddal ziemie wschodniej Polski, lecz Anglia i Francja. Przecież ta dzisiejsza granica wschodnia to wyznaczona przez ministra spraw zagranicznych Anglii Georga Curzona z 1919 roku !, przygotowana do paktu Wersalskiego. Po prostu nie chcieli większego nowego Państwa w Europie po I wojnie światowej. Nawet Gdańsk zatwierdzili jako Wolne Miasto, nie dali nikomu, ani Polsce, ani Niemcom. Nie wiem kto wymyśla mapy w internecie ze wg.Curzona w granicach Polski po II wojnie miały być całe Prusy Wschodnie i Lwów. To po prostu bzdura. Curzon zmarł w 1925 roku, a wyznaczona przez Anglię granica wschodniej Polski była bez Lwowa i Grodna na Bugu i bez Prus Wschodnich. I to co postanowili w 1919 zrealizowali w 1945. Zostawili Stalinowi wolną wolę z czego może jeszcze okroić Polskę. Zachód oddał Polskę całkowicie decyzji i wpływom Stalina. Dla mnie to nie są żadni bohaterzy, tylko po prostu zdrajcy !

Tom
pitersen
Posty: 78
Rejestracja: 11 lut 2008, 17:07

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: pitersen »

Witam po 1,5 tygodniu przerwy spowodowanej złośliwością rzeczy martwych.
Otóż Jerzyk "łap"tego swego szlachetnego Berlinga:
http://www.sppw1944.org/biografie/nkwd.pdf
Myślę że tego nie czytałeś.
Wiesz, właśnie skończyłem czytać książkę Edmunda Banasikowsiego "Jeża" i tam jest taki rozdział "Zagłada Niezłomnych". Poczytaj jak było.
To właśnie byli Ci Żołnierze Wyklęci. Tacy jak gen. "Wilk"Aleksander Krzyżanowski, jak mjr. Zygmunt Szendzielarz, jak ppor. Lucjan Minkiewicz, ppor. Henryk Wieliczko "Lufa" czy wreszcie 18-letnia sanitariuszka Danuta Siedzikówna "Inka".
Wklejasz i piszesz teksty o "berlingowcach" i czego to ma dowodzić???
Jerzyk
PRZYJACIEL
Posty: 498
Rejestracja: 08 gru 2006, 22:20
Lokalizacja: mazowsze
Polubiono: 1 raz

Re: Żołnierze Wyklęci

Post autor: Jerzyk »

Wybacz Tom - nie podejmę z Tobą dyskusji czy i kto oddał Ziemie Wschodnie Związkowi Radzieckiemu, bo mimo że od zawsze interesowała mnie historia II wojny światowej jakoś tu mam" wagary" - czytaj braki. A i druga sprawa ja tego nie stwierdzałem a po prostu przepisałem tekst z gazety! wierząc, że piszący wie co pisze.!!!
Piterson Ty naprawdę nie chcesz mnie zrozumieć, albo nie uważnie mnie czytasz, albo ja tak zawile piszę! Ja nie kwestionuję ani zasług wymienionych przez Ciebie generałów ani oficerów (w tym jednego, ale to nie na temat). Przeczytałem kilka kartek - na więcej dziś nie mam - mimo, żem na emeryturze - czasu. Widzisz między nami jednak jest ogromna różnica, nie tylko lat ale i zaszłości. O ile pamiętam to ja czytałem wspomnienia Berlinga - o czym pisałem "w oryginale" nie tylko w "Kulturze" - tak, tak, taki tytuł wychodził także w PRL a nie tylko w Paryżu (wydawany przez hrabiego Gedroycia). Pamiętam, że w tamtych latach - 60-siąte i przełom 7o tych lat cenzura wiele blokowała ale mimo....można było to i owo przeczytać. Przyznam się , że byłem naiwnym - bo ciągle czekałem na całość wspomnień Berlinga. Szczególnie interesowało mnie co generał??? (Ale mam dziury w pamięci!!!) A może jeszcze pułkownik??? sądził i myślał o przyczółku Czerniakowski i jak ten wojenny epizod ocenia dziś po latach.
Widzisz pamiętam czytałem jego słowa - może dlatego puściła to cenzura- że gdyby Stalin stanął na linii Curzona (a miał do tego prawo!!!) to wojna trwała by jeszcze rok albo dwa a kto wie czy nie zakończyła by się pokojem czy zawieszeniem broni a nas "sprzedano by" Niemcom!!!
Proszę poszukaj w historii II wojny gdzie w lipcu 1944 roku były wojska aliantów na wschodzie a gdzie na zachodzie!!!Przypomnę, że inwazja w Normandii była 6.06.44 (piętnaście lat póżniej brałem ślub dlatego dokładnie pamiętam tę datę). Kilkanaście lat póżniej bo w latach póżnych 60 - siątych "belfer od statystyki" uczył nas, że amerykańscy statystycy obliczyli, że gdyby wojna trwała z taką samą intensyfikacją to w latach 1950-54 musiała by się zakończyć albo musiano by zmienić broń i przejść na pałki i kamienie. Bo wyczerpały by się materiały.
Ja sie zgadam z tym, że Ci o który w przytoczonych przez Ciebie materiałach to "Żołnierze Niezłomni"
ale dałem chyba nie tylko Tobie ale i innym dowody, że wielu z dzisiejszych "żołnierzy wyklętych" - to zwykli bandyci !!!Którzy zabijali - żeby tylko , ale w bestialski sposób mordowali wielu niewinnych ludzi!!! mało tego za winnych zbrodni na niewinnej ludności uznani zostali nie tylko przez PRL-owski sąd ale i przez...Instytut Pamięci Narodowej - patrz okładka tygodnika "Przegląd" nr 9 (583) Z DNIA 6 MARCA 2011 i nie jest to fikcja wymyślona przez .... tylko to są fakty!!!
A jeśli nadal nie rozróżniasz żołnierzy od bandytów to ja Cię nie potrafię przekonać ...I mogę Ci co najwyżej zaproponować list pani Ewy Gąsowskiej, Wrocław (z "Przeglądu" nr 10) z tytułem: "Ofiary żołnierzy wyklętych" i pod tytułem:Wnuczka zamordowanego przez NSZ Jana Rybaka od dziewięciu lat protestuje przeciwko fałszowaniu historii. Bezskutecznie!!! List jest na całą tygodnikową stronę.
Zacytuję tylko (tym razem skromne fragmenty!) ...Sprawcy nigdy nie zostali osądzeni, bo Alfons Chmielowiec uciekł po tych wydarzeniach do USA, a inni, często zmieniając nazwiska, rozproszyli się po Polsce. Niebawem wszystkich objęła amnestia!"
Tenże Chmielowiec w 2001 roku wydał książkę w której pomawia zamordowanego w bestialski sposób (Przestrzelona czaszka, wydłubane oczy, obcięty nos, wyrwany język, obcięte uszy, połamane nogi i ręce, ciało owinięte drutem kolczastym i utopione w Sanie) o napad na jego dom. Gdy autorka szukała sprawiedliwości w sądzie "...ten odrzucił wszystkie dowody (...)Sąd nie ustosunkował się do aktu zgony Jan Rybaka - bo musiał by przyznać, że nie mógł On brać udziału w akcji przeciwko NSZ ponieważ już nie żył, a autor świadomie manipuluje opinią publiczną! Sąd odrzucił też zeznania świadków, którzy mówili kto zabił i jak Jana Rybaka"!
Nie będę opisywał perypetii sądowych autorki i tego co piszę o sądzie ale ten jeden fragment:
Najwyższe instytucje państwa wyrażają zgodę na to by sąd nie przestrzegały prawa i pozwalają na to by upolityczniały sprawę....Nigdy nie pogodzę się z tym, że mam uznać bandytów, Alfonsa i Bolesława Chmielewców oraz innych za patriotów, nawet gdyby prezydent Rzeczypospolitej Polskiej kolejny raz uhonorował ich odznaczeniem państwowym.
I pytanie pani Ewy- "Czy "wyklęci" opowiadają swoim dzieciom albo wnukom, jak się wydłubuje oczy, wyrywa język, gwałci? Czy przyznają się, dlaczego pozmieniali nazwiska? powinni się tym chwalić, dlaczego tego nie robią? Niech ze szczegółami im to opowiedzą. Dlaczego te czyny są przez nich przemilczane?
I już nie dziś a znowu za kilka dni dam Ci przykład jak w Polsce tworzy się mity! Nie nie tylko w PRL- owskiej Polsce a w dzisiejszej i znowu przepraszam to nie ja jestem autorem tego tekstu, który w części przytoczę. A dotyczyć będzie m.in filmu Janek Wiśniewski padł"!!!
ODPOWIEDZ

Utwórz konto lub zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji..

Musisz być zarejestrowanym użytkownikiem, aby móc opublikować odpowiedź.

Utwórz konto

Zarejestruj się, aby dołączyć do Nas!
Zarejestrowani użytkownicy, mają dużo więcej przywilejów, związanych z użytkowaniem forum.
Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie bezpłatne.

Zarejestruj się

Zaloguj się