Rozwalają stare budynki!

ziolek
PRZYJACIEL
Posty: 1905
Rejestracja: 14 maja 2006, 17:32
Lokalizacja: Piła
Polubiono: 5 razy
Kontakt:

Post autor: ziolek »

I ja pozwolę sobie dodać coś do siebie.
Kilkukrotnie już czy to w rozmowach osobistych czy w wypowiedziach forumowych podnosiłem, że remont niektórych budynków pozbawiony jest sensu. Przed kilkoma laty rozbiórki dotknął budynek, w którym przez lata zamieszkiwała moja rodzina. Naprawdę cieszyli się z tego faktu. Stan budynku od lat pozostawiał wiele do życzenia. Grzyb, piece kaflowe i wspólna ubikacja. Walorów estetycznych przypuszczam, że nawet w chwili budowy nie przedstawiał wysokich. Nie było nad czym płakać.
Jak pamiętam podobna dyskusja miała już miejsce na forum przy okazji budynku przy Ekologu. Już wtedy ktoś stwierdził, że jego rozbiórka ze względu na stan i walory budynku nie będzie dla miasta wielką stratą.
Nie róbmy z naszego miasta na siłę skansenu. Owszem są stare budynki warte zachowania, ale napewno nie wszystkie do nich należą.
Nie omieszkam niestety również poczynić małej wycieczki osobistej: Łatwo co niektórym mieszkającym wygodnie w domkach jednorodzinnych mówić o zachowaniu starych budynków. Jeśli chcą poznać realia życia w takim budynku to niech się ze swoich wygodnych domeczków do starych ruin najprościej mówiąc przeprowadzą.
Filip
Posty: 443
Rejestracja: 26 sie 2006, 17:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Filip »

A ja przedstawie inny pogląd.

Po pierwsze - co z tego Jerzyk, że budynek został zbudowany przez Niemców. Spójrzmy na niezniszczony podczas wojny Kraków. Większość kamienic na starym mieście to są przebudowy austryjaków i niemców, które mają tylko gotycie piwnice. Przecież tego tam nikt nie burzy!. Fakt że mają starówkę (i to jaką!) ale taką ideologią zrujnowano Warszawę.

Po drugie - nie ma rzeczy niemożliwych. Przglądając inne forum architektoniczne, oglądam czasem relacje z remontów starych budynków. Nawet z niepozornych i o fatalnych warunkach mieszkaniowych budynków, można zrobic miłe miejsce. Wymaga to nakładów, oczywiście ale zastanówmy się. Kiedy miasto odremontowało porządnie jakąś kamienicę ? Ostatni remont to krzywe położenie jagodowego tynku na Witosa i to tylko od strony ulicy.

Po trzecie - Jerzyk przypominasz mi bardzo Le Corbusiera. Cholerny wizjoner, który chciał zbudować miasto na 100 m2 ale za to na kilometr czy dwa wysokie w gorę - w przenosni oczywiście. Zastanawiam się czy jakbyś miał pieniądze i miałbyś do wyboru nawet duże mieszkanie w wielkim 12 piętrowym wieżowcu z wielkiej płyty, albo do remontu taką kamieniczkę ze sklepem na dole pod wynajem i własnym ogródkiem to co byś wybrał.

Poza tym przecież kto powiedział że w tej kamieniczce musi ktos mieszkać? Można tam na całej niewielkiej powierzchni zrobić sklep, albo jakąś kawiarnie których w Pile tak brakuje.

Uważam, że powinniśmy chronić to co nam zostało, a nie rozwalać ze względu na zbyt wysokie koszty remontu, któe są przykrywką do ideologii antyniemieckiej naszych kochanych władz.
Jerzyk
PRZYJACIEL
Posty: 498
Rejestracja: 08 gru 2006, 22:20
Lokalizacja: mazowsze
Polubiono: 1 raz

Post autor: Jerzyk »

Nie po to by się "kłócić" ale by ożywić nieco forum zastrzegam sobie "prawo" do... re!
Choć mógłbym, parodiując jednego z żyjących sławnych Polaków- stwierdzić,że ja się z Wami zgadzam a nawet jestem przeciwko. Ale do dyskusji włączę się póżniej.
Ale szczerze CIESZY MNIE, że podjęliście temat.
Filip
Posty: 443
Rejestracja: 26 sie 2006, 17:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Filip »

Ależ proszę Jerzyku. Skoro rozpocząłeś temat to kontynuuj i odpowiedz na argument :) Będzie miło.
Marek
Posty: 202
Rejestracja: 04 sty 2006, 18:11
Lokalizacja: Piła
Polubiono: 1 raz

Post autor: Marek »

Słowa swoje skieruję do Filipa. Otóż masz rację, można ocalić stare budynki od zagłady. Wtedy gdy są duże pieniądze. Przywołując przykład Krakowa wspomniałeś, że domy te nie ucierpiały wskutek działań wojennych. A to już dużo. W przypadku Piły było chyba inaczej. Była selekcja które budynki należy wyburzyć a które szybko naprawić i przeznaczyć do zamieszkania. Te ,,szybkie" remonty niejednokrotnie starczały do czasów obecnych. Nieliczne budynki były tylko nienaruszone i odrazu przeznaczone do zasiedlenia. Zapomniałeś jednak o tym, że chyba wszystkie stare miasta w większych miastach takich jak chociażby Kraków to zabytki więc finansowanie na remonty i renowacje pochodzą w dużej mierze z budżetu państwa. Poza tym takie miejsca to wizytówki miast przyciągające turystów - więc dochody miasta. Władze tych miast chętnie inwestują w takie miejsca, ponieważ jest to inwestycja w przyszłość. Poza tym jak wiemy w szczególności partery i piwnice takich kamienic to zazwyczaj eksluzywne sklepy, resteuracje itd. Dlaczego eksluzywne, bo są duże czynsze za lokale, które wpływają do kasy miasta. Więc znowu pieniądze. Niejednokrotnie dzierżawca lub właściciel takich miejsc musi też pod rygororem ywiązania się z umowy ,,wpompować" duże pieniądze w renowacje lub remont i to pod ścisłym nadzorem architekta miasta. Więc kasa, kasa i jeszcze raz pieniądze. I tam warto inwestować, bo to się zwraca. U nas nie ma to przełożenia bo nie ma starego miasta i nikt nie będzie ładował dużych pieniędzy w coś co nie przyniesie w ogólnym rozrachunku zysku. Jaki czynsz musiałby być w takich mieszkaniach aby choćby po 50 latach zwrócił się nakład finansowy w remont starych budynków.
Masz Filip też rację, że można wyremontować stare budynki i zrobić tam kawiarnię lub resteurację. Owszem ale gdzie są te budynki, bo napewno nie w entrum, a to rzutuje na liczbę ewentualnych konsumentów. Kto zainwestuje potężne pieniądze w takie przedsięwzięcie ? I powtarzam - nie byłyby to lokale dla przeciętnego Kowalskiego. Właściciel z pewnością chciałby odzyskać inwestycje co wiązałoby się z wysokimi cenami. A ile jest ludzi, którzy mają ieniądze i często odwiedzaliby tekie miejsca ? Mamy eksluzywną resteurację w Rodle. Można się tam przejść i zobaczyć jakie ona ma obłożenie. Nie zgodzę się jednak z Tobą, że w Pile jest mało lokali gastronomicznych. Uważam, że jest dużo poczynając od lokalnych piwiarni, poprzez puby, pizzerie, resteuracje i na lokalach rozrywkowych kończąc. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie w zależności od potrzeb.
Filip
Posty: 443
Rejestracja: 26 sie 2006, 17:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Filip »

Marku, zgadzam się, pieniądze są jak najbardziej potrzebne. Zwróc uwagę jednak na skalę. Kraków - 4 piętrowe kamienice - tutaj Piła i mała parterowa, czy 1 piętrowa kamieniczka. Wspominając o Krakowie miałem na myśli tylko to, że budynki nie są w całości polskie. Tak i w Pile nie powinniśmy zwracać uwagi na pochodzenie.
Jak wspomniałem, miasto w tym roku wyremontowało jedną kamienicę - tylko elewację frontową. Nie wiem jak sprawa się ma jeżeli chodzi o osiedle na przeciw Kauflandu, ale kolejny remont jaki w Pile miał miejsce to jest wspólnota mieszkaniowa na osiedlu z okrągłym przedszkolem.

Restauracja w Rodle jest tak mało znana, że chyba dlatego nikt tam nie zagląda. Poza tym, ostatnio kilka osób z rodziny miało okazję tam jest złużbowe obiady - i jedzenie jest po prostu jak w stołówie, a na dodatek drogie.
Jedyną kawiarnią w Pile jest schludne NIKO koło jubilera. Obłożona cały czas. Śnieżynka pada, w sumie prócz tego nie ma nic innego. Chcąc napić się kawy nie pójde do Sfinksa.
Nadal uważam, że w Pile można remontować kamienice. Nie ma znaczenia czy miasto jest obrzydliwie bogate, czy skromne. Poza tym - co zrobić aby przyciagnąć tutaj młodych mieszkańców aby powrócili? Chyba trzeba zainwestowac w atrakcje kulturalne itp prawda?
ziolek
PRZYJACIEL
Posty: 1905
Rejestracja: 14 maja 2006, 17:32
Lokalizacja: Piła
Polubiono: 5 razy
Kontakt:

Post autor: ziolek »

Dorzucę jeszcze coś od siebie.
Ja bym wolał, by w miejscu tej wątłej kamieniczki na 14 lutego, nie stanowiącej części żadnego kompleksu powstało nowoczesny węzeł komunikacyjny.
Bocian
PRZYJACIEL
Posty: 757
Rejestracja: 20 lip 2006, 23:20
Lokalizacja: Piła/Wrocław

Post autor: Bocian »

Filip. Architekturę dzielimy na dobra i złą, a nie na starą i nową, ok?

Mieszkałem i w kamienicy i w bloku i znacznie lepiej mieszka się w bloku.

Nie wiem, dlaczego Jerzyk przypomina Ci LeCorbusiera, mi nie przypomina w żaden sposób. Aby zrozumieć tego szwajcara, powinieneś pomieszkać trochę w zimnej kamienicy z oknem na ciemne, brzydkie podwórko, niekoniecznie nawet z grzybem i kiblem na korytarzu.
Awatar użytkownika
d-t-x
Posty: 79
Rejestracja: 11 mar 2007, 11:47
Lokalizacja: Poznań/ Piła

Post autor: d-t-x »

A ja bym wolał, żeby wyburzono ten śmierdzący i obskurny dworzec PKP i na jego miejscu wybudowano coś nowoczesnego, schludnego i przede wszystkim funkcjonalnego.
jarek
PRZYJACIEL
Posty: 129
Rejestracja: 21 sie 2005, 21:10
Lokalizacja: Piła

Post autor: jarek »

Bocian pisze: Nie wiem, dlaczego Jerzyk przypomina Ci LeCorbusiera, mi nie przypomina w żaden sposób. Aby zrozumieć tego szwajcara, powinieneś pomieszkać trochę w zimnej kamienicy z oknem na ciemne, brzydkie podwórko, niekoniecznie nawet z grzybem i kiblem na korytarzu.
To jest właśnie ta różnica, że można wyremotnować kamienicę w miejsce nowego domu, ale jest zawsze coś kosztem czegoś. Ładna elewacja kamienicy, ale za to nie można jej ocieplić styropianem, bo wszystko by się zasłoniło i by był zwykły budynek; stare budownictwo, nie da się wszedzie zastosować nowych technologi itd. Ale gdyby porówać wyremonotwaną "idealną" kamienicę i blok, to już kewsita gustu, czy ktoś woli podwórko takie czy takie, taki czy inny widok z okna. Według mnie warto zachować kamienice tam gdzie ładnie mogą się wkomponować w tło, gdzie jest jakaś dłuższa pierzeja.
d-t-x pisze:A ja bym wolał, żeby wyburzono ten śmierdzący i obskurny dworzec PKP i na jego miejscu wybudowano coś nowoczesnego, schludnego i przede wszystkim funkcjonalnego.
Smród to niestety nie problem, który da się rozwiązać nowym budynkiem. To kwestia głównie bezdomnych, ale i też kultury wszystkich ludzi (tu bardziej obskurność), choćby palaczy co rzucają pety gdzie popadnie, czy tych co nie używają śmietników, malują po ścianach... itd. W Pile jeszcze smordu się nie czuje. Gorzej jest np. w W-wie centralnej, tam jest dopiero mieszanka zapachów z przeróżnych barów (kebaby, zapiekanki, itp) i bezdomnych.

Pozdrawiam
Bocian
PRZYJACIEL
Posty: 757
Rejestracja: 20 lip 2006, 23:20
Lokalizacja: Piła/Wrocław

Post autor: Bocian »

jarek pisze: To jest właśnie ta różnica, że można wyremotnować kamienicę w miejsce nowego domu, ale jest zawsze coś kosztem czegoś. Ładna elewacja kamienicy, ale za to nie można jej ocieplić styropianem, bo wszystko by się zasłoniło i by był zwykły budynek; stare budownictwo, nie da się wszedzie zastosować nowych technologi itd. Ale gdyby porówać wyremonotwaną "idealną" kamienicę i blok, to już kewsita gustu, czy ktoś woli podwórko takie czy takie, taki czy inny widok z okna. Według mnie warto zachować kamienice tam gdzie ładnie mogą się wkomponować w tło, gdzie jest jakaś dłuższa pierzeja.
A takich pierzej u nas jak na lekarstwo. Nie jestem przeciwnikiem rekonstrukcji i remontów, ale glównie wtedy, kiedy to ma jakis sens. Większość starych budynków w Pile nie przedstawia jakiejś oszałamiającej wartości.
To, czy ktos woli podwórko takie, czy takie to nie tyle kwestia gustu, co jakości życia. Bo nawet taki pozorny drobiazg, jak ustawienie kuchni ma wpływ na więzi rodzinne.
Smród to niestety nie problem, który da się rozwiązać nowym budynkiem. To kwestia głównie bezdomnych, ale i też kultury wszystkich ludzi (tu bardziej obskurność), choćby palaczy co rzucają pety gdzie popadnie, czy tych co nie używają śmietników, malują po ścianach... itd.
Przez zaprojektowanie atrakcyjnej przestrzeni można ograniczyć niechciane zachowania. Tylko trzeba umieć projektować, a i to nie zawsze wystarcza.
Awatar użytkownika
hrabia
PRZYJACIEL
Posty: 129
Rejestracja: 25 paź 2007, 01:29
Lokalizacja: Schneidemühl, Pila, Kröcherstraße - Königsblicker Straße - Brauerstraße Poland

Post autor: hrabia »

Witam :D Prawda jest taka że ja jako lokator muszę z własnej kasy płacić za wszelkie remonty w lokalu który zamieszkuję choć nie jestem właścicielem mieszkania. Administracja od wszelakich remontów ręce umywa, ewentualnie mogą w mieszkaniu przestawić piec kaflowy, pozostałe remonty wykonuje lokator jak już wspomniałem. Tylko się zastanawiam jakim prawem i nie dziwcie się ze stare kamiennice idą do rozbiórki i popadają w ruinę jak administrator delikatnie mówiąc olewa remonty. Może to mocne słowo ale sądzę że trzeba mówić otwarcie czasami jak sytuacja wygląda. Fakt czynsze są niewysokie i jak ktoś wspomniał nie stać ludzi na zamieszkanie - w tzw. (klocku lego na oklo 100 osób) które nam zafundowano zaraz po wojnie. Bo czy tak naprawdę starczy tej smutnej ręciny starszym osobom aby opłacić czynsz i jakoś przeżyć - napewno nie, dlatego w większości tacy ludzie zamieszkują owe budynki. Ja też do nich należę i jestem zmuszony remonty wykonywać na własny koszt. Nie jest tajemnicą i nieukrywam że mieszkam przy ul.Witosa 7 i faktem jest też że mieszka tam nieciekawe towarzystwo jak ktoś wcześniej pisał ale w bloku Witosa 1. Kilkakrotnie byłem w administracji o wymianę okien bo wieje czasami jak w kieleckim :D :D :D :D :D , pytałem o wymianę podłogi ponieważ już ją czas dopada i będzie trzeba coś z tym fantem zrobić za każdym razem słyszałem na własny koszt mam jedynie to wykonać, tak samo zegary do wody każdy musi założyc na samemu aby kosmicznych rachunków nie płacić , ponieważ jest jeden zegar zbiorczy na wszystkich jest w bloku(parodia). Aby mieć WC w domu musiałem napisać pismo że wykonam to na własny koszt dopiero wtedy dostałem pozwolenie (tylko taka sytuacja może być w polsce). Od 1965 jak mieszkam w owym budynku to tylko raz pomalowano kamienicę, klatkę i wymieniono instalację elektryczną, a tylko dlatego że liczniki muszą znajdować się na zewnątrz mieszkania, to wszystko przez okres 42 lat zrobiono wyłącznie więc nie ma co się dziwić dlaczego stan starego budownictwa jest taki a nie inny, dotyczy to w 100% całości starego budownictwa w naszym mieście i wina leży wyłącznie po stronie administratora i władz lokalnych, nikogo innego. Pewnie juz niedługo i ona zniknie z pejzarzu miasta. " Choć mury ma solidne wystarczy ją odnowić bo do szczęścia ludziom tak niewiele potrzeba "

pozdrawiam serdecznie Hrabia :D
Awatar użytkownika
hrabia
PRZYJACIEL
Posty: 129
Rejestracja: 25 paź 2007, 01:29
Lokalizacja: Schneidemühl, Pila, Kröcherstraße - Königsblicker Straße - Brauerstraße Poland

Post autor: hrabia »

I okazuje się że młotek dosięgnie też kamiennicę przy ul.Witosa 7 :shock:
Filip
Posty: 443
Rejestracja: 26 sie 2006, 17:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Filip »

To już przegięcie. Nie wiem dokładnie która z kamienic na Witosa ma numer 7, ale tak do rozbiórki E W E N T U A L N I E przeznaczyłbym jadną kamienicę. Ale to w ostateczności.

Niech nikt mi nie mówi, ze takie burzenie kamienic nie ma podtekstu ideologicznego. W Legnicy - w sumie porównywalnym mieście mają od groma pięknych zachowanych kamienic i po kolei od jakiegos czasu kompleksowo je remontuja. Nie wierzę ze w Pile się nie chce czy coś. Chcieć to móc.
Awatar użytkownika
d-t-x
Posty: 79
Rejestracja: 11 mar 2007, 11:47
Lokalizacja: Poznań/ Piła

Post autor: d-t-x »

Filip, akurat kamienic przy ul. Witosa nie ma co żałować. To są ruiny.
Nie róbmy na siłę skansenu z naszego miasta.
ODPOWIEDZ

Utwórz konto lub zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji..

Musisz być zarejestrowanym użytkownikiem, aby móc opublikować odpowiedź.

Utwórz konto

Zarejestruj się, aby dołączyć do Nas!
Zarejestrowani użytkownicy, mają dużo więcej przywilejów, związanych z użytkowaniem forum.
Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie bezpłatne.

Zarejestruj się

Zaloguj się