Wapno - katastrofa górnicza

Jerzyk
PRZYJACIEL
Posty: 498
Rejestracja: 08 gru 2006, 22:20
Lokalizacja: mazowsze
Polubiono: 1 raz

Wapno - katastrofa górnicza

Post autor: Jerzyk »

Zdjęcia które chcę dołączyć do tego postu nie dotyczą miasta Piły - choć dotyczą wielu niespodziewanych mieszkańców tego miasta. Dla wielu jest to dalej niż historia - bo zdjęcia te robiłem osobiście jesienią, a dokładnie 29 października 1977 roku. Przypominam sobie, że czekała mnie tego dnia (wieczorem) potężna lewatywa alkoholowa. Miałem iść na imieniny wujka Tadeusza, a u niego "za kołnierz się nie wylewało", gdy nagle... Zawołano mnie do "dyrekcji" i "wylądowałem" w tym miejscu:



Żadnego z tych domów dziś już nie ma! Trudno w to uwierzyć, ale i ten dom stojący po prawej (taki niby zdrowy) - też schował się w dziurze. W tej dziurze schowała się kilkumetrowa lipka (oczywiście mówię o drzewie).

To ta sama dziura tylko w innym ujęciu:


A tak wyglądała okolica!


Aż trudno uwierzyć, że przed kilku dniami teren ten był płaszczyzną, czyli płaski.

A jeśli wolno, mam pytanie (znowu się wymądrzam!!!). Czy moglibyście odpowiedzieć jak brzmi nazwa tej miejscowości i jaka była przyczyna tej KATASTROFY bo przecież tak można to nazwać!!!
ziolek
PRZYJACIEL
Posty: 1905
Rejestracja: 14 maja 2006, 17:32
Lokalizacja: Piła
Polubiono: 5 razy
Kontakt:

Post autor: ziolek »

Wapno. ;) Chyba sporo "Wapniaków" po tej katastrofie zamieszkało w Pile.
A miejsce to faktycznie wygląda tragicznie.
Awatar użytkownika
Tom
PRZYJACIEL
Posty: 712
Rejestracja: 17 cze 2005, 23:00
Lokalizacja: - Vienna
Polubiono: 1 raz

Post autor: Tom »

Oj... Jerzyk !

Coś mi się wydaje, że te... 68 km do Wapna to nie będzie żadna okolica, nawet dalsza.
Emilca
Posty: 31
Rejestracja: 10 lis 2006, 13:27
Lokalizacja: Piła/Warszawa

Post autor: Emilca »

O katastrofie w kopalni soli w Wapnie polecam przeczytać (i zobaczyć pełne jej skutki) tu: http://www.marcusl.prv.pl/katastrofa2.html
Dodam tylko, że mój dziadek był górnikiem tej kopalni (zresztą mój tato i wujkowie też próbowali swych sił w górnictwie
:D ). Katastrofa zabrała im dom (teraz w tym miejscu jest łąka, a wujkowie rozpoznają dokładne miejsce, gdzie stał dom, po rosnących wtedy przed nim drzewach, które teraz dominują w krajobrazie). Warto dodać, że w kopalni w Wapnie, pod powierzchnią ziemi, znajdowała się kaplica, w której ołtarz wykonany był z soli (może to nie Wieliczka, ale wrażenie robiło :) ). Wapno, dzięki kopalni, rozwijało się prężnie, a teraz jest cichą mieściną jakich wiele... jedno co się tu nie zmieniło - ogromna bryła kopalni nadal góruje nad całą okolicą :D

Tom, może Wapno to nie okolice Piły, ale wielu jego mieszkańców zamieszkało po katastrofie właśnie w Pile. W bloku, w którym mieszkał mój dziadek, wielu lokatorów to sąsiedzi z Wapna. :D
Awatar użytkownika
RR
PRZYJACIEL
Posty: 454
Rejestracja: 21 sie 2005, 15:46
Lokalizacja: Piła/Wrocław
Polubiono: 1 raz

Post autor: RR »

Dzięki za ciekawe fotki. Szkoda, ze takie małe. Nie przesadzalbym z dyskusjami nad tym co jest, a co nie jest okolicą Piły (zauważyłem też, że "ataki" na Jerzyka stały się ulubionym zajęciem co niektórych forowiczów ;-)). Nie da się ukryć, że o Wapnie każdy Pilanin słyszał, jakby nie patrzeć to dawne pilskie, a jak wspomniała Emilca, sporo osób ewakuowano z Wapna do Piły. Podjęcie tematu wydaje mi się jak najbardziej zasadne. Ostatnio ukazała się książka - zarys dziejów kopalni soli w Wapnie, niestety trudno ją zdobyć.
Awatar użytkownika
Tom
PRZYJACIEL
Posty: 712
Rejestracja: 17 cze 2005, 23:00
Lokalizacja: - Vienna
Polubiono: 1 raz

Post autor: Tom »

RR
Nie przesadzałbym z dyskusjami nad tym co jest, a co nie jest okolicą Piły (zauważyłem też, że "ataki" na Jerzyka stały się ulubionym zajęciem co niektórych forowiczów
Nikogo nie "atakowałem" RR! A czy porządek nie powinien być zachowany?
Na podstawie czego RR uważasz, że to nie takie ważne co jest okolicą miasta, jeśli to taki mały drobiazg, a ja czepiam się jakiegoś "śmiesznego" porządku to według odległości Wapno jako "okolicy dalszej", czy Ujścia nie można już uznać za centrum Piły, a Chodzież jako peryferie najdalej położonej dzielnicy Piły? Dziwna ta dzisiejsza geografia.

Emilca!
Nie mam nic przeciw o wspomnieniu tej katastrofy, której to chyba wielu dzisiejszych Pilan nie zna.
Wydaje mi się, że powinno to być w temacie np. "Dawne Pilskie Miejscowości" lub coś takiego, ale nie okolice.
Emilca
Posty: 31
Rejestracja: 10 lis 2006, 13:27
Lokalizacja: Piła/Warszawa

Post autor: Emilca »

No tak, porządek musi być! :wink:
ziolek
PRZYJACIEL
Posty: 1905
Rejestracja: 14 maja 2006, 17:32
Lokalizacja: Piła
Polubiono: 5 razy
Kontakt:

Post autor: ziolek »

A ja chciałem kiedyś napisać o Podgajach. Już widzę, że zdaniem niektórych nie można.

Tom. Marudzisz!! Ciesz się, że wogóle jeszcze ktoś coś piszę. A jak uznajesz, że powinny istnieć odpowiedniejsze tematy to je po prostu załóż.
Awatar użytkownika
SA108
REDAKTOR
Posty: 1813
Rejestracja: 21 kwie 2005, 19:45
Lokalizacja: Piła
Polubił: 5 razy
Polubiono: 82 razy

Post autor: SA108 »

O ile dobrze pamiętam to kiedyś ustalaliśmy, że "okolice Piły" dotyczą w przybliżeniu obszaru byłego województwa pilskiego. Więc nie wiem po co ta cała awantura...
Jakiś czas temu w Tygodniku Pilskim był artykuł na temat katastrofy w Wapnie. Według niego część rodzin górników przesiedlono do jednego z bloków przy ul. Ludowej. Podobno sporo osób z Wapna mieszka też w jednej z "desek" przy Roosevelta (tej najbliżej stadionu).
ziolek
PRZYJACIEL
Posty: 1905
Rejestracja: 14 maja 2006, 17:32
Lokalizacja: Piła
Polubiono: 5 razy
Kontakt:

Post autor: ziolek »

Na Mickiewicza ponoć ich również sporo zamieszkało.
Emilca
Posty: 31
Rejestracja: 10 lis 2006, 13:27
Lokalizacja: Piła/Warszawa

Post autor: Emilca »

SA108 pisze:Podobno sporo osób z Wapna mieszka też w jednej z "desek" przy Roosevelta (tej najbliżej stadionu).
Tak, ta "deska" to prawdziwa kolonia 'Wapnioków' :D
Moja rodzina z Wapna mieszka i na Roosevelta, na Ludowej i na Mickiewicza, hehe. 8)
Jerzyk
PRZYJACIEL
Posty: 498
Rejestracja: 08 gru 2006, 22:20
Lokalizacja: mazowsze
Polubiono: 1 raz

Post autor: Jerzyk »

Emilcia - dziękuję za odsyłacz, przeczytałem historię. Odżyły niektóre wspomnienia. W końcu "mieszkałem" (z nakazu) w Wapnie, a właściwie w remizie strażackiej przez kilkanaście dni w warunkach... Ale znowu ktoś napisze, że powinienem uruchomić blog.

RR - serdecznie dziękuję za uważne, analityczne czytanie niektórych tekstów (nie, nie jestem zarozumiały, nie chodzi tylko o moje.) Ale widzisz - aż ciśnie się któreś ze starych przysłów na ten czy podobny temat, np. to o karawanie i... pewnych zaprzyjaźnionych zwierzętach. Ale nie o to idzie.
Szczerze czytając niektóre posty (z komentarzami do moich) nie wiem co mam robić czy pisać czy może zająć stanowisko jak... Nie będę wymieniał z "nicków" sam pewno zauważyłeś, że niektórzy - i to ze starszego pokolenia "zamilkli" - nie pisują.
Co nie znaczy, że nie czytają!!!
- A do tych co im "za długo: - za rozwlekle piszę. Moi drodzy TEN TYP TAK MA. Popatrzcie na swoich dziadków czy rodziców (pod warunkiem, że przekroczyli już drugą połowę piątego krzyżyka i... że nigdy nie byli "milczkami") jak się "dorwą do głosu" to... no właśnie trudno im przerwać.

Już św. Tomasz z Akwinu (1225-1274) wiedział o tym i modlił się (to tylko początek tej modlitwy):

- Panie, Ty wiesz lepiej aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary.
- Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mnienmania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
- Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek...
- Wyzwól mój umysł od nieskończonego brnięcia w szczegóły...
- Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.
- Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy to jeden ze szczytów osiągnięć szatana...


I co z tego, że wiem, że "modlę się"... jak i tak Pan mnie nie wysłuchuje!!!
A tak na marginesie - nie będę pytał - wiecie, że w kopalniach węgla walczy się z wodą połciami (kawałami) specjalnie przygotowywanej... słoniny! I że w wyznaczonych chłodniach w kraju czekają na... wielkie jej ilości. Dlaczego słoniny? Nie użyto w Wapnie, a używa się w kopalniach węgla pozostawiam domyślności!
adam
PRZYJACIEL
Posty: 1058
Rejestracja: 22 wrz 2006, 18:58
Lokalizacja: Niemcy
Polubiono: 2 razy

Wapno

Post autor: adam »

Myślę, że nic złego się nie stało, że Jerzyk wspomnial o ludziach, którzy osiedlili się w naszym mieście oraz o powodzie, który Ich zmusił do opuszczenia rodzinnej miejscowości. Myślę, że możemy na ten temat spojrzeć przez pryzmat grupy osób, która osiedliła się w Pile bez dociekania tego czy Wapno to okolica.
Awatar użytkownika
marasxt
PRZYJACIEL
Posty: 394
Rejestracja: 20 lis 2005, 22:03
Lokalizacja: Koschütz
Polubił: 1 raz
Polubiono: 2 razy

Post autor: marasxt »

Skoro temat się rozwija pozostawiam go bez zmian, sens jego istnienia chyba najlepiej określił Adam w poście powyżej.
Do jerzyka - choć kończyłem szkołę PGNiG to nie wiem o co chodzi z tą słoniną.
Do ziolka - sam chciałem napisać o Podgajach, ale nie miałem w sobie tyle śmiałości, więc utwórz nowy temat.
Jerzyk
PRZYJACIEL
Posty: 498
Rejestracja: 08 gru 2006, 22:20
Lokalizacja: mazowsze
Polubiono: 1 raz

Post autor: Jerzyk »

Nie chciałbym się narazić na zarzuty, że kolejny raz się "wymądrzam". Zatem nie będę się bawił w zagadki.
Chodzi o to, że w przypadku ataku wody w kopalni węgla (czyli w KWK - jak mawiają na śląsku albo na ślonsku) jedną z metod zatrzymania tej wody jest wykładanie w chodnikach tamy czy zapory budowanej ze słoniny. Tak jak muruje się ścianę czy zaporę z wielu warstw i na odległość. Oczywiście słonina ta nie jest solona. Bo w zetknięciu wody z solą (nie jestem - jak wiesz chemikiem) zachodzą reakcje. I taka zapora była by do luftu. Dlatego taka słonina jest specjalnie "konserwowana" - ale znowu nie żądaj ode mnie wyjaśnienia "jak konserwowana" bo też nie wiem.
Wiem tylko, że są wyznaczone chłodnie gdzie jest przetrzymywana.
Słonina ta podobno jest równocześnie rezerwą państwową. W efekcie wygląda ona jak ta słonina konserwowa, którą kiedyś podawano w wojsku. Może już dziś czy w ostatnich latach - nie.
Taka zapora ze słoniny jest "murowana" - podobno - tak mi tłumaczył ktoś z rodziny, który jest z wykształcenia inż. górnik (węgla kamiennego) i pracował w kopalni, którą "zaatakowała" woda.

W kopalni soli oczywiście niemożliwe jest wykorzystanie słoniny, z powodów jak wyżej - chemicznych!

A tak na koniec - wiecie gdzie jest najwięcej słonych paluszków???
W kopalni soli!
ODPOWIEDZ

Utwórz konto lub zaloguj się, aby dołączyć do dyskusji..

Musisz być zarejestrowanym użytkownikiem, aby móc opublikować odpowiedź.

Utwórz konto

Zarejestruj się, aby dołączyć do Nas!
Zarejestrowani użytkownicy, mają dużo więcej przywilejów, związanych z użytkowaniem forum.
Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie bezpłatne.

Zarejestruj się

Zaloguj się